Mecz fazy pucharowej Ligi Europejskiej pomiędzy rosyjskim Zenitem i szwajcarskim FC Basel. Stawiam na zwycięstwo gospodarzy, czyli drużyny z Petersburga. Pierwszy mecz zakończył się fatalnie dla podopiecznych Luciano Spalettiego, ponieważ Basel wygrał dwoma bramkami, a Zenit nie zdobył nic na wyjeździe. Zenit jest ekipą kiepsko radzącą sobie na wyjazdach jednak na stadionie Pietrowskim grają wyśmienicie (np. ograli 2-0 Liverpool). Podobnie sprawa ma się z FC Basel, któremu wyśmienita postawa u siebie mimo słabej gry na wyjazdach dała dojście to dej fazy. Zenit w Lidze Mistrzów u siebie przegrał tylko raz - minimalnie 2:3 z wielkim Milanem - Basel w Lidze Europejskiej na wyjeździe nie wygrał choćby jednego meczu. Myślę, że goście postawią na skomasowaną obronę dwubramkowej zaliczki. Trudno myśleć o tym żeby Zenit z potencjałem ofensywnym Hulka, Witsla, czy Kerzhakova nie zdobył przez 90 minut bramki lub kilku bramek w tym meczu. Dla gospodarzy Liga Europejska jest teraz najważniejsza - wiele milionów euro na transfery nie mogły pójść tylko by coś osiągnąć coś w lidze rosyjskiej - Basel już zdobył wiele, dochodząc tak wysoko. Moim zdaniem trudny rosyjski teren, potencjał ofensywny i mobilizacja Zenitu, prawdopodobne nastawienie gości oraz ich słaba gra na wyjazdach przemawiają za zwycięstwem gospodarzy.

