Tragicznie grające w tym sezonie FC1 Kaiserslautern zagra u siebie z Vfl Wolfsburg. Jeśli ten zespół nie podniesie się i nie zacznie lepiej grywać w piłkę, czeka ich powrót do 2. Bundesligi. Zespół ten ma problemy z tworzeniem akcji, a nawet oddawaniem strzałów na bramkę rywala. Nie zanosi się by szybko poprawili grę. Moim zdaniem potrzebny jest nowa myśl trenerska no i oczywiście nowy szkoleniowiec. W drużynie na pewno wiedzą, że obecną grą zbliżają się do spadku, dlatego powinni grać jak najostrożniej i z dala od własnej bramki. Myślę, że chociaż to są w stanie uczynić. O drużynie "Wilków" też jak na razie nie można niczego dobrego powiedzieć. Formą jak nie imponowali przez cały sezon, tak i ją nie imponują do dzisiaj. Kaiserslautern, które w końcu musi zacząć grać i Wolfsburg, który już podświadomie wie, że w tym sezonie już nic nie osiągnie - to tylko musi zakończyć się underem 2.5.
W meczu na dole w lidze niemieckiej dzisiaj wydaje mi się że do żadnych rozstrzygnień nie dojdzie i spotkanie zakończy się remisem który zbyt wiele nie da obu drużynom, a już na pewno nei gospodarzom. Tyle że ja jakoś nie widzę w gospodarzach potencjału na wygraną z Wilkami, a Wilki znowu nawet jak coś pograją w ofensywie, to potem położą sprawę z tyłu jak to już się nie raz zdarzało i też im na wygrana nie wystarczy. Obecnie gospodarze mają 18 punktów i są na drugim miejscu od końca w tabeli i wykaraskać się z tej strefy spadkowej będzie im bardzo bardzo trudno. Ostatnio notują cztery porażki z rzędu, kompletnie nie ma ofensywy bo w tych czterech meczach strzelili zaledwie gola, tak więc mówię - nie mają co nawet marzyć o wygraniu tego meczu. Wilki zaś mogą czuć się trochę bezpieczniej bo mają 27 punktów i raczej już spadek im nie groźny, tyle że jeszcze do niedawna mieli bardzo dobrą serię i wydawało się że jest postęp, a teraz mają dwie porażki z rzędu w tym bardzo bolesną z Schalke 4:0 i minimalną z Hoffenheum. Pora na punkty, ale chyba nie na komplet. Jeśli chodzi o remisy to gospodarze mieli ich już dużo bo 9, a goście znowu malutko bo 3. Na 15 ostatnich spotkań bezpośrednich remisów było 5 a więc średnio co trzy spotkania. Ostatnie dwa mecze to wygrane - po jednej każdej z ekip, tak więc czas na remis, na pewno.


