Na Imtech-Arena w Hamburgu dojdzie dzisiaj to spotkania HSV z VfB Stuttgart. Goście jest to ekipa, która na wyjazdach nie radzi sobie najlepiej (2 zwycięstwa, 3 remisy i, aż 6 porażek). HSV natomiast jest ekipą, która właśnie na wyjazdach radzi sobie zdecydowanie lepiej niż na własnym podwórku, u siebie bowiem wygrali 2 mecze, 5 zremisowali i 5 przegrali. Patrząc na historię potyczek między tymi drużynami możemy zobaczyć, że obie ekipy nader rzadko dzielą się punktami, ostatni remis miał bowiem miejsce 6 grudnia 2003 roku! Od tamtej pory rozegrano 17 spotkań i ani razu nie mieliśmy remisu ( 9 zwycięstw HSV i 8 VfB). Bardzo często jest również tak, że obie ekipy wygrywają po jednym spotkaniu w sezonie, zazwyczaj były to mecze u siebie, ale np. w sezonie 2005/2006 wygrywały ekipy gości. Postanowiłem więc dzisiaj nieco zaryzykować i zagrać zwycięstwo VfB, bo jak pamiętamy HSV pierwszy mecze między tymi ekipami wygrało 2-1 właśnie we Stuttgarcie. Obie ekipy do meczu przystępują bez większych osłabień więc powinna się tutaj liczyć forma. Jeśli chodzi o VfB to ich gra jest sporą niewiadomą. Potrafią bowiem rozegrać znakomite zawody i pewnie pokonać rywala, jak miało to miejsce przed tygodniem (4-1 z Freiburg) czy trzema tygodniami (5-0 z Herthą Berlin) ale też potrafią zagrać poniżej oczekiwań i przegrać. HSV natomiast ostatnio gra jakby nieco słabiej, remis z Moenchengladbach jest dobrym rezultatem ale już porażka z Werderem nie koniecznie. Myślę, że jeżeli VfB będzie miało dzisiaj "swój dzień" to nawet nie będąc faworytem w tym starciu zdobędzie 3 punkty. Dla ekipy Bruno Labbadii byłyby to dość ważne oczka ponieważ nikt nie ukrywał przed sezonem, że cele ekipy jest awans do europejskich pucharów a obecna strata do 5. miejsce to 7 oczek i nie powinno się pozwalać by ta strata rosła, bo kolejny sezon będzie dla VfB stracony.




