W Bundeslidze Darmstadt zagra z Ingolstadt. Gospodarze są tuż nad strefą spadkową, po 10 kolejkach mają na koncie 8 punktów i bilans 2-2-6. Nie mają istotnych osłabień, z nieobecnych jedynie Roman Bezjak wystąpił w kilku meczach, niczym szczególnym nie zapisując się w statystykach. Ingolstadt jest natomiast na przedostatnim miejscu, z bilansem 0-2-8. Zawieszony za kartki jest jeden z bocznych obrońców Tobias Levels. Mimo pozycji w tabeli tych zespołów bukmacherzy faworyzują gości. Prawdopodobnie po części dlatego, że poprowadzi ich nowy trener Maik Walpurgis. Walpurgis nie ma w swoim cv dużych sukcesów, ale w przypadku tego trenera bardzo mocno działa efekt nowej miotły. Obejmując Osanbruck odniósł 4 zwycięstwa z rzędu, wcześniej trenował Arminię Bielefeld II, gdzie na początku zanotował 7 wygranych pod rząd. Nie wydaje mi się jednak, żeby było to uzasadnieniem dla faworyzowanie zespołu, który na wyjazdach ma bilans 0-1-4. Dla porównania Darmstadt u siebie 2-2-1. Wygrał tu tylko rewelacyjny Leipzig.


