Na Turf Moor w lany poniedziałek zmierzą się drużyny Burnley i Nottingham Forest. Gospodarze zajmują obecnie 13 pozycje w tabeli gromadząc do tej pory 50 punktów. Podopieczni Seana Dyche nie są obecnie w najwyższej formie, ostatnie spotkanie wygrali niemal miesiąc temu z Charltonem Athletic (1:0). Od tego czasu rozegrali cztery mecze, bilans to: trzy remisy i porażka z Hull City (0:1). Natomiast na zwycięstwo przed własną publicznością piłkarze Burnley czekają już od 12 stycznia kiedy to pokonali Crystal Palace. W dużo lepszych nastrojach, są za to goście. Koledzy Radosława Majewskiego zajmują 5 lokate z realnymi szansami na gre w przyszłym sezonie w Premier League. Co prawda początek roku nie należał do udanych, w pierwszych ośmiu meczach w tym roku drużyna z Nottinghamu wygrała tylko raz i zremisowała dwa razy. Później jednak rozbili Huddersfield Town (6:1) i zaczęła się passa sześciu zwyciestw z rzedu, przerwana dopiero remisem z Brighton kilka dni temu. Dzisiejsi rywale grali do tej pory 51 razy. Bilans jest minimalnie lepszy dla gości. 20 zwycięstw, 12 remisów i 19 porażek. Jednak na 19 wygranych, Burnley wygrało aż 14 razy u siebie. Mimo wszystko zdecydowanym faworytem będą goście i myślę, że trzy punkty pojadą do Nottinghamu.

