Jak powszechnie wiadomo, ekipa z Londynu ma aspiracje aby wrócić do Premier League. W tym sezonie grają bardzo dobre zajmując 3 miejsce. Ostatnie 4,5 tygodni było bardzo nerwowe zarówno dla zawodników QPR, jak i Harrego Redknappa. Seria 3 meczów bez zwycięstwa, w tym dwóch porażek została zakończona 2 zwycięstwami, kolejno z Doncaster i w bardzo dobrym stylu z równie dobrym Ipswich. Drużyna malezyjskiego właściciela pomimo tego, że dysponuje bardzo dobrym składem nie jest zbyt bramkostrzelna. Tylko 29 bramek w 25 spotkaniach, daje im dopiero 16 miejsce w klasyfikacji strzelonych goli. Warto zaznaczyć, że aż 11 z nich zdobył Charlie Austin. Gospodarze bez dłuższy czas byli u siebie niepokonani i mieli tylko jeden remis na koncie, jednak tą wspaniałą serię zwycięstw przerwali piłkarze Blackburn oraz Leicester, którzy pokonali na Loftus Road gospodarzy 1:0. Jednak sam bilans meczów domowych jest bardzo dobry, ponieważ 29 punktów w 12 spotkaniach to dobry rezultat. Wielkim atutem QPR jest fakt, że dysponują najlepszą defensywą w całej lidze, tracąc tylko 15 bramek a u siebie tylko 4 z czego 2 w ostatnich 2 spotkaniach! Dzisiaj do stolicy Anglii przyjeżdża Huddersfield Town, czyli drużyna która zajmuje 12 miejsce w tabeli z 34 punktami na koncie. Z pewnością ich ambicją jest utrzymać się na zaplecze Premier League. Na wyjazdach grają dosyć przeciętnie wygrywając tylko 3 z 12 spotkań rozgrywanych poza własnym stadionem. Z 34 dotychczas zdobytych bramek aż 20 strzeliło trio Vaughan, Paterson i Ward. QPR musi gonić Burnley, które zajmuje 2 pozycję i nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów z takim rywalem jak Huddersfield

