lech przygotowujacy sie do finalowego meczu w pucharze polski udaje sie do lubina na mecz z ciagle niepewnym utrzymania zaglebiem. przewaga miedziowych nad strefa spadkowa to 6 oczek a wiec ani malo ani duzo. trzeba wiec liczyc na kolejne zdobycze punktowe. z lechem bedzie to zadanie dosc trudne, bo lech nie jest pewny jeszcze miejsca gwarantujacego gre w euroejskich pucharach na przyszly sezon. i choc maja mecz z legia w zanadrzu to watpie, by bakero chcial odpuscic lige, bo ewentualna strata pkt w lubinie i porazka w fianle PP oznaczalaby, ze lech zaliczylby stracony sezon. a na to nie moga sobie w poznaniu pozwolic. zaglebie wiosna gra słabo, bo po niezlej rundzie jesiennej graja duzo ponizej oczekiwan. zaledwie dwa wiosenne zwyciestwa (z polonia w-wa i bytom). ale zdarzaly tez sie takie wpadki jak porazka z gornikiem 1-5. lech ma jeden powazny atut w postaci swietnie wspolpracujacego duetu stilic-rudnevs. widoczny byl brak łotysza, gdy ten byl kontuzjowany. jednak gdy wrocil to od razu zapewnil lechowi awans do finalu PP w meczu w bielsku-bialej jak i strzelil decydujacego gola w klasyku lech-legia. jak widac to bardzo wazny gracz dla kolejorza a jego powrot na boisko oznacza powazne wzmocnienie ataku lecha. w pierwszym meczu na bulgarskiej to niespodziewanie miedziowi byli gora, bo po golu bartczaka wygrali 1-0. byla to jedna ligowa porazka na wlasnym stadionie lecha. uwazam ze w piatkowy wieczor kolejorz sie zrewanzuje zaglebiu i przywiezie z lubina 3 oczka.




