W niedzielę o godzinie 15:30 oczy całej piłkarskiej Polski zwrócone będą na stadion przy ul. Reymonta w Krakowie. Rozegrany zostanie tam derbowy mecz pomiędzy Wisłą a Cracovią. Faworytami tego spotkania są piłkarze ,,Białej Gwiazdy". Ja również obstawiam dzisiaj ich roli zwycięzców. Skłonił mnie do tego głównie wynik obserwacji obu Krakowskich drużyn w ich pierwszych meczach rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy. Wisła wygrała na wyjeździe z Piastem 1 do 0. Szczególnie linia obrony kierowana przez doświadczonego Arka Głowackiego spisała się w tym meczu bardzo dobrze, nie pozwalając piłkarzom Piasta na oddanie nawet jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Miśkiewicza. Cracovia natomiast w ostatnim swoim meczu przegrała na własnym stadionie z Zawiszą Bydgoszcz 0 do 2 . Szczególnie w grze ofensywnej grali bardzo nieporadnie co w starciu z obroną Wisły nie wróży nic dobrego. W klubie z Reymonta coraz głośniej mówi się o awansie do Europejskich Pucharów i aby to osiągnąć takie spotkania jak to dzisiejsze muszą wygrywać. Dodatkowym argumentem przemawiającym w tym meczu za Wisłą jest atut własnego boiska. Wiślacy grają na nim rewelacyjnie, Jako jedyni w całej lidze nie przegrali w tym sezonie u siebie ani jednego meczu. Myślę że ta seria po dzisiejszym meczu nie zostanie przerwana. Mój typ :1
Z pewnością nikt nie spodziewał się, że Wisła Kraków będzie taka dobra w tym sezonie. Do klubu po wielu latach wrócił Franciszek Smuda, który był największym przegranym Euro 2012 i mówiło się, że Wisła będzie dogorywała, jednak rzeczywistość pokazuje, że "Franek Smuda czyni cuda" i Wisła może momentami nie gra porywająco jednak miejsce jakie zajmuje "Biała Gwiazda" musi cieszyć fanów z Krakowa. Wisła na dzień dzisiejszy jest drugą siłą Ekstraklasy, ustępując jedynie warszawskiej Legii. Na swoim koncie mają 40 punktów, które zgromadzili w 22 spotkaniach. Wygrali 11 spotkań, 7 razy zremisowali oraz 4 razy schodzili z boiska jako drużyna pokonana. Bilans bramkowy to 31:19. Wisła zdobywa stosunkowo niewiele bramek np. do Legii, która ma ich o 14 więcej czy do Lecha, który ma ich 37. Jednak główną siłą podopiecznych Smudy jest defensywa, która jest najlepsza w lidze. Arkadiusz Głowacki przeżywa drugą a nawet i trzecią młodość i to on jest kluczowym piłkarzem w "talii" Franza. Na stadionie przy ul. Reymonta gospodarze w 11 spotkaniach 9-krotnie zwyciężali oraz 2-krotnie remisowali. Zdobyli 20 bramek ale stracili tylko 2! To niesamowity rezultat biorąc pod uwagę to, że Wisła grała u siebie m.in. z Legią czy Lechem Poznań. Ostatnie 5 spotkań u siebie Wiślaków to komplety zwycięstw i strata jednej bramki, w ostatnim spotkaniu w 2013 r. z Pogonią. Okres zimowy w Wiśle to z pewnością bieganie i motoryka do czego zresztą były selekcjoner reprezentacji Polski zdążył już wszystkich przyzwyczaić. Pierwsze spotkanie po przerwie zimowej Wiślacy wygrali w Gliwicach z Piastem 1:0, jednak pomimo zwycięstwa nie było zbyt wiele dobrej gry ze strony krakowian, jednak na wyjazdach jest to zupełnie inna, słabsza drużyna. Jeżeli chodzi o Cracovię to drużyna, która charakteryzuje się tym, że stara się naśladować Barcelonę, jednak efektów z tego nie ma żadnych , ponieważ poza wiecznie kontuzjowanym Dawidem Nowakiem "Pasy" nie dysponują drugim, tak dobrym napastnikiem. Podopieczni Wojciech Stawowego zgromadzili 30 punktów na co złożyło się 9 zwycięstw, 3 remisy oraz 10 porażek. Bilans bramkowy to 31:36. Paradoksalnie, pomimo tego, że nie wygrali 3 ostatnich spotkań wyjazdowych są na 2 miejscu w tabeli meczów wyjazdowych w których zgromadzili 17 punktów, wygrywając 5 spotkań, 2 remisując oraz 4 przegrywając. Cracovia straciła tyle samo bramek, ile zdobyła czyli 16. Trener Stawowy ma ogromny ból głowy, ponieważ nie ma w kadrze nie ma dobrego napastnika a przede wszystkim ma kłopoty w obronie. Milos Kosanović odszedł do Belgii, za kartki pauzuje Mateusz Żytko. Również na boisku nie zobaczymy pomocnika Stebleckiego oraz Budzińskiego. Wisła na nowym stadionie nie przegrała ani razu z Cracovią. Wprawdzie były to tylko 2 spotkania, ale były to skromnie zwycięstwa po 1:0. Biorąc pod uwagę świetną grę Wisły na własnym terenie i to, że Cracovia ma ogromne problemy kadrowe i w dodatku konflikt na linii trener-dyrektor sportowy stawiam na pewne zwycięstwo gospodarzy

