W sobotni wieczór Lech Poznań podejmie na swoim stadionie Górnika Zabrze. Poznaniacy wciąż gonią Legię w walce o mistrzostwo Polski, natomiast Górnik teoretycznie walczy o trzecią pozycję premiowaną grą w eliminacjach Ligi Europy, choć osoby dobrze poinformowane twierdzą, że europejskie puchary są ostatnią rzeczą jakiej potrzebuje teraz zabrzański klub. W każdy razie mecz w Poznaniu zapowiada się interesująco, ponieważ obie drużyny grają ostatnio bardzo ofensywnie i w ich spotkaniach pada wiele bramek. Lechici od kwietnia znajdują się w wysokiej formie, na swoim stadionie wygrywają pewnie i wysoko. Wystarczy tylko wspomnieć o meczu z Jagiellonią zakończonym wynikiem 6:1, cz niedawnym zwycięstwie 3:0 nad Wisłą Kraków. Nie zagra wprawdzie ponownie Łukasz Teodorczyk, ale przy dobrej dyspozycji Hamalainena, Pawłowskiego i Lovrencsicsa nie powinno to znacząco wpłynąć na siłę ognia Kolejorza. Zwłaszcza że obrona Górnika nie stanowi monolitu i przyciśnięta popełnia wiele prostych błędów. Dużą siłą Lecha są też dobrze wykonywane stałe fragmenty gry. Dużo lepiej niż w obronie Górnicy prezentują się w ataku, powoli do formy zdaje się wracać Nakoulma, niezłą wiosnę ma Bartosz Iwan, lepiej prezentują się też w ostatnich meczach skrzydła z aktywnym włączaniem się bocznych obrońców. Z kolei Lech w obronie też ma swoje problemy, boczni obrońcy lepiej spisują się w ofensywie niż w obronie, do tego po niesłusznej czerwonej kartce pauzować będzie Hubert Wołąkiewicz. Oba zespoły wolą atakować niż się bronić, zatem zapowiada się ciekawy mecz i wiele bramek. W sezonie zasadniczym Lech wygrał u siebie z Górnikiem 3:1, a więc mieliśmy over 3,5 gola. Niedawny mecz w Zabrzu zakończył się wygraną Lecha 3:0, ale też do over 3,5 niewiele zabrakło, bowiem Iwan nie wykorzystał karnego. Myślę że w sobotę wynik może być po raz kolejny wysoki, 3:1, albo 3:2 dla gospodarzy. W każdym razie gole będą przy Bułgarskiej padać.

