Hitem 14-tej kolejki T-Mobile Ekstraklasy będzie starcie we Wrocławiu w którym miejscowa ekipa Śląska będzie podejmowała Poznańskiego Lecha. Obie ekipy od pięciu kolejek są niepokonane na krajowym podwórku i tą serię będą chciały podtrzymać ale nie zapowiada nam to raczej szachów patrząc na ostatnią dyspozycje strzelecką która jest świetna. Gospodarze są obok Jagielloni największym zaskoczeniem tego sezony, zespół trenera Pawłowskiego który raczej przed sezonem się osłabił niż wzmocnił gra kapitalną piłkę. Wystarczył okres przygotowawczy by trener stworzył poukładany zespół prezentujący dużą jakoś w ofensywie. Szczególnie u siebie Śląsk jest niezwykle groźny gdzie nie przegrał spotkania a stracił tylko punkty w starciu z Cracovią. Szczególnie imponują w defensywie tracą tylko dwie bramki ale tak naprawdę jak popatrzymy na rywali to ten mecz będzie dla tej formacji prawdziwym sprawdzianem. Widać dobitnie że forma zespołu jest bardzo wysoka i czują się pewnie bo na początku wydawało się że tylko u siebie będzie im tak dobrze szło ale ma to tez przełożenie na wyjazdy co prawda przegrali w Warszawie 4:3 ale zagrali świetne zawody a swoją kapitalną formę strzelecką potwierdzili w ostatnim meczu pokonując Lechię aż 1:4. Lech włączył się do walki o mistrza po objęciu sterów przez Skorże, który obudził drzemiący w tym zespole potencjał ofensywny, w ostatnich pięciu spotkaniach ligowych Lech strzelił aż 16 bramek a trzeba też powiedzieć że trener nie miał do dyspozycji swoich największy armat. Tak więc dużo do poprawy jak na razie w ataku nie ma, za ogrom pracy czego go w defensywie bo dalej goście zawodzą na tyłach oddając za dużo pola rywalom nawet prowadząc dwoma bramkami potrafią w ciągu kilku minut stracić tą przewagę. Podsumowując jeśli obie ekipy zagrają na takim poziomie jak ostatnio a wszystkie mecze widziałem to o bramki raczej nie ma co się martwić.
Śląsk gra chyba najlepszą obecnie piłkę w Ekstraklasie. Legia jest liderem, ale to Śląsk ostatnio imponuje. W tym sezonie wygrał wszystkie mecze u siebie w tym sezonie z wyjątkiem jednego. Jest najlepszą drużyną w Ekstraklasie jeśli chodzi o mecze domowe, jedną z nielicznych wciąż bez porażki (obok Górnika Łęczna i Bełchatowa). Co więcej Śląsk gra obecnie bardzo dobry futbol, F. Paixao jest w kapitalnej formie, jako pomocnik strzelił już 10 goli w tym sezonie. Śląsk ma też Milę (bohatera narodowego), Picha (super strzelca) . Do tego Machaj rozpycha się łokciami coraz lepiej, mimo,że nie strzela goli asystuje i gra coraz lepiej. Gosp. mogą przeważać , będąc niesieni przez 20, może nawet ciut więcej fanów, ale mecz zakończy się ostatecznie remisem, zdaje się że Lech Skorży jeszcze nie przegrał. Ostatnio awansował do 1/4 finału PP czyli z racji bardzo łatwej drabinki do finału jest już praktycznie na Narodowym. To powinno korzystnie wpłynąć na morale. Lech po awansie Śląska do Ekstraklasy, ma bardzo dobry z nim bilans i przegrał tylko 2 mecze, z czego 1 we Wrocławiu. Lech to wicemistrz Polski z ostatnich 2 lat, a Śląsk gra wciąż bez najlepszego swojego zawodnika poprzedniego sezonu i kapitana, strzelca 21 goli. Śląsk ma 5 pkt więcej od gości.

