Górnik zdobył 32 pkt do tej pory. Śląsk ma ich 36, ale to Górnik zdobył więcej punktów w tym roku. Ma ich aż 4, a Slask tylko 1 w 2 meczach. Myślę, że dziś nie będzie ani zwycięstwa gosp. ani gości. Górnik nie wygrał u siebie już dość dawno, 6 ostatnich meczów u siebie to 3 remisy i 3 porazki. Śląsk wygrał tylko 3 mecze na wyjeździe w tym 1 z beznadziejną Zawiszą ( i to po golu Mili w samej końcówce), 1 z Jagą, ale tam strzelali gole dopiero w przewadze. Jak widać gra na wyjazdach nie jest ich mocną stroną. Górnik ma aż 4 remisy w 10 meczch u siebie, a Śląsk ma 3 na wyjeździe w tym sezonie. Jedna drużyna ma 5 remisów, druga 6 w tym sezonie (po 21 kol). DO tego Śląsk na wiosnę jeszcze nie wygrał, a zimą stracił najlepszego wg PS piłkarza (średnia 6,16) w Ekstraklasie, czyli Sebastiana Milę, a on miał 9 pkt w klasyfikacji kanadyjskiej (4 i 5) Bez niego i z racji nieskuteczności zawodników ofensywnych Ślask ma problem z wygrywaniem i nie zaznał jeszcze smaku 3 pkt bez ex kapitana i gwiazdy rep. Polski. Do tego Śląsk ostatnio sporo remisuje, 2 z 3 meczów w tym roku to remisy, a gdyby z Jagą byli skuteczniejsi to też mógłby być remis, tam Śląsk miał gdzieś 2 razy więcej sytuacji niż Jagiellonia. Górnik może być zadowolony z remisy. Zimą stracił najlepszego strzelcę (Zachara)poszedł do chin, a w jego miejsce nie pozyskali napastnika, przyszedł jedynie niezły słowacki pomocnik. Śląsk ma mimo wszystko trochę lepszy skład i 4 pkt więcej, ale gosp. mają swoje boisko. Remis jest wg mnie prawdopodobny. W Śląsku gra drugi bramkarz, dla którego jest to dopiero 3-ci mecz w Ekstraklasie (ma duży talent i do tej pory bronił dobrze)

