W meczu 1 kolejki ligi polskiej dojdzie do ciekawie zapowiadającego się pojedynku w Kielcach pomiędzy miejscową Koroną i Jagiellonią Białystok. W Koronie, która poprzedni sezon zakończyła na 3 miejscu w grupie spadkowej w przerwie między sezonami doszło do prawdziwej rewolucji. Miała ona związek ze sprawami finansowymi a w jej końcowym efekcie Kielce opuściło kilku piłkarzy, którzy w poprzednim sezonie w głównej mierze decydowali o losie klubu. Dzięki dobrej grze w końcówce poprzedniego sezonu bilans 10 ostatnich gier nie jest tak fatalny jak mógłby być i zamyka się bilansem 3-2-5 a jest on w miarę korzystny na skutek 4 ostatnich spotkań w których nie ponieśli oni żadnej porażki. Na własnym boisku Korona w poprzednich rozgrywkach zanotowała korzystny bilans 8-6-5 co również było wynikiem 3 wygranych w 5 ostatnich spotkaniach. Jagiellonia poprzedni sezon zakończyła na wysokim 3 miejscu w lidze dzięki czemu obecnie gra w el. LE. I właśnie te rozgrywki i czwartkowy rewanż z Omonią mogą nieco zmienić skład na niedzielne spotkanie. Jaga w ostatnich 10 meczach notuje znakomity bilans 8-1-1 a na boiskach rywali w ostatnich 5 meczach odniosła 3 zwycięstwa. Cały poprzedni sezon Jagiellonia zakończyła z korzystnym bilansem w meczach wyjazdowych i wydaje się że pierwszy mecz z osłabioną Koroną może być dobrą okazją do dobrego rozpoczęcia nowego sezonu na co liczę typując wygraną gości w omawianym spotkaniu.
Na Kolporter Arena w Kielcach Korona podejmie dziś Jagiellonię Białystok. Wydaje się, że faworytem tego spotkania są podopieczni Michała Probierza, wszak Korona miała w okresie przygotowawczym spore kłopoty (mówiło się nawet o tym, że Korona w ogóle nie wystartuje w Ekstraklasie w nowym sezonie). Ostatecznie wszystko potoczyło się po myśli Korony, choć sam skład zespoły z Kielc nie powala na kolana. Latem z Korony bowiem odeszli m.in. Oliviera Kapo, Jacka Kiełba, Pawła Golańskiego, Rafaela Porcellisa, Luisa Carlosa, Leandro, Vytautasa Cerniauskasa czy Lukasa Klemenza. Do drużyny natomiast natomiast dołączyli Rafał Grzelak, Vladislav Gabovs, Dariusz Trela, Tomasz Zając, Zbigniew Małkowski, Paweł Sobolewski oraz kilku graczy z rezerw. Kadrowo więc zdecydowanie na minus, choć wcale to nie oznacza, że w każdym kolejnym spotkaniu Korona będzie przegrywać, ba przypomnijmy sobie Widzew, tam też z rundy na rundę osłabiano drużynę, a wcale od razu nie zaczęli przegrywać. Jeśli chodzi o samą Jagiellonię to jest to drużyna, która jest już w rytmie meczowym, gra przecież w Lidze Europy. Zastanawiam się jak podejdą do meczu w Kielcach,wszak mają w czwartek rewanż z Omonią Nikozja i wydaje się, że to będzie ich priorytetem, a jak pokazał mecz Lecha wczoraj nie należy lekceważyć swoich rywali, nawet będąc raczej zdecydowanym faworytem. Ja w tym meczu postanowiłem zagrać wysoki over 3.5 goli. Jak wiemy do tej pory piłkarze Ekstraklasy nie rozpieszczają nas jeśli chodzi o zdobywanie bramek. Jedynie w meczu Lech - Pogoń mieliśmy zwykły over 2.5 (2-1) i żadnego wysokiego overu. Czy dziś będziemy świadkami wysokiego overu? Ja liczę, że tak. Jagiellonia pokazała już w meczu z Kruoja, że mają potencjał w ofensywie (wygrana w rewanżu 8-0). Jeśli chodzi o Koronę to dla mnie jest to jak na razie spora niewiadoma i zarówno w ofensywie jak i obronie, więc może być ciekawie, przynajmniej w tych pierwszych kolejkach gdy będzie się krystalizować drużyna Korony. Warto też zauważyć, że w poprzednich sezonach w meczach Korony z Jagiellonią były mecze w których sporo się działo i padało sporo bramek. W poprzednim sezonie oba mecze wygrywali gości 3-0 Jagiellonia i 2-1 Korona. Sezon wcześniej mieliśmy 2 remisy 1-1 i 4-4 oraz zwycięstwo Korony 4-1, a jeszcze wcześniej Korona potrafiła wygrać u siebie 5-0. Myślę, że dziś możemy się spodziewać, że padną bramki, ja mam nadzieje, że zostanie pokryta granica 3.5 goli. Już na sam koniec jeśli chodzi o nieobecnych to w Koronie nie zagra Dejmek, natomiast w Jagiellonii Pawłowski i Wasiluk nie zagrają.

