Dzisiejsze spotkanie o 18:00 to mecz Korony Kielce z Cracovią Kraków, faworyta ciężko wskazać bo oba kluby w tym sezonie są nieobliczalne. Do dzisiejszego pojedynku podchodzą z bilansem 7 punktów. Korona wygrała dwa pierwasze mecze z Jagielonią i Zagłębiem, przegrała z Ruchem i zremisowała z Lechem. Krakowianie wygrali na inaguracje z Lechią zremisowali z Wisłą wygrali z Podbeskidziem i ulegli z Piastem. Ostatni mecz w Kielcach wygrała Cracovia 2:1, a wcześniej wygrali gospodarze. Dziś gospodarze podejdą do tego meczu bez rzadnych osłabień kadrowych więc zagrają swoim najmocniejszym składem. Krakowianie przyjadą do Kielc bez Zejdlera, Jaroszyńskiego i Wdowiaka, mimo to i tak są minimalnym faworytem. Trzeba również zaznaczyć że Pasy wygrały w tym sezonie swoje dwa wyjazdy, czy uda nim się przywieźć kolejny kąplet punktów z Kielc? Niesądze jednak wydaje mi się że jeden punkt i tak będzie dobrą zdobyczą dlatego decyduje się postawić w tym spotkaniu na remis, tym bardziej że w meczu nie powinno paść dużo bramek.
Piątą serię spotkań Ekstraklasy rozpoczniemy w Kielcach gdzie spotkają się ekipy które na pewno są plusem startu ligi a więc miejscowa Korona będzie podejmować Cracovie. Postawa Korony jest zaskoczeniem, zespół który tak naprawdę nie było wiadomo czy w ogóle przystąpi do rozgrywek ma już na swym koncie siedem oczek i trzecie miejsca. Korona gra naprawdę odważnie, pod względem szybkości i kondycji wyglądają bardzo dobrze jak wspomniałem w tej ekipie woli walki nie brakuje a fakt że Brosz znalazł dość szybko receptę na ustawienie tej ekipy punktuje. W dwóch meczach d tej pory u siebie tak jak wspomniałem była gra do przodu i dziś również taka będzie – ofensywa jest OK- jest ruch, zamysł szczególnie gra bocznymi sektorami wygląda bardzo dobrze a dziś będzie to miało duże znaczenie bo właśni z bocznymi sektorami w defensywie Cracovia ma problemy tak właśnie stracili wie bramki z Piastem. Co do gry w defensywie to moim zdaniem jest to punkt zapalny co już w tym sezonie kilka razy widzieliśmy. Po 12 spotkaniach bez porażki Cracovia znalazła swojego pogromcę którym okazała się Piast Gliwice może to i dobra informacja bo ta presja z tą serią już się skończyła. Po raz pierwszym w tym sezonie w szeregach ekipy z Krakowa pojawił się chaos w defensywie ma tu na myśli mecz Piastem – dużo za dużo jak na dotychczasową postawę ekipy Zielińskiego było baboli na tyłach i od razu skończyło się to stratą punktów. Czy to oznaka jakiś większych problemów być może bo w spotkaniu Pucharu Polski też dali sobie wpakować dwie bramki ale w tym przypadku ofensywa stanęła na wysokości zadania. Patrząc na dotychczasową grę obu zespołów moim zdaniem bramka zrobi nam z tego starcia bardzo otwarty mecz.

