Z dniem przerwy będziemy grać w tym tygodniu na boiskach Ekstraklasy, wobec tego na piątkowy wieczór zaplanowano trzy spotkania w najciekawszym Wisła Kraków będzie podejmować przed własną publicznością Ruch Chorzów. Wisła musi zacząć grać równo, jeśli to uczyni to dla mnie na pewno będą kandydatem do miejsca na podium. Po fantastycznym zwycięstwie z Podbeskidziem 0:6 przyszły trzy słabsze momenty po który znowu zagrali świetne spotkanie w Białymstoku wygrywając z tamtejszą Jagiellonią 1:4. Największa broń Wisły to ofensywa która potrafi do bólu wykorzystywać błędy defensywy. Moskal lubi kiedy zespól dominuje od samego początku i tak jak wspomniałem jeśli defensywa na tle ataku wygląda dobrze to taka Wisła prezentuje kawał dobrej piłki a co najważniejsze grając atrakcyjne. Tak naprawdę nie przypomina sobie w tym sezonie spotkania z udziałem Białej Gwiazdy w którym byłoby by nudo bez sytuacji bramkowych. U siebie jeszcze nie przegrali chociaż dwa ostatnie bezbramkowe remisy traktuje się tutaj jako porażkę tym bardziej że rywalami byli Termalica oraz Korona. W sumie to też dobra wiadomość dwa mecze w Krakowie z rzędu bez bramek to się rzadko zdarza i trzeci raz się nie powtórzy. Ruch nie gra źle ale w ich poczynaniach czasami jest za dużo nerwowości co odbija się na defensywie która jest ich najsłabszym punktem. Na wyjazdach jest ciężko tylko jedno zwycięstwo na początek z Koroną i był to ostatni mecz w którym stracili tylko jedną bramkę w delegacji, każdy z następnych zespołów trafiał przynajmniej dwukrotnie. Ruch będzie mógł dziś zagrać tak jak z Lechem czyli kontry która bardzo dobrze funkcjonuje to głównie dzięki młodzieży ale jak wspomniałem nawet prowadząc 0:2 w Poznaniu defensywa nie potrafił tego utrzymać . Ostatnie cztery starcia tych ekip to spora ilość bramek i myślę że dziś będzie podobnie.

