Holenderska Eredivisie nie jest tymi rozgrywkami w które często zaglądam, dla mnie grając cokolwiek w tej lidze czy to live, czy przed startem zawsze mam pecha. Jednak oglądałem tak po części dwie kolejki i jednak z ekip przypadł mi do gustu Den Haag z prostej przyczyn jest to zespół który nie kalkuluje, świetni mi się spotkania oglądało. Poprzedni sezon był słaby miejsce dolnych rejonach ale teraz moim zdaniem są znacznie mocniejsi. Świetnie zagrali u siebie z mistrzem kraju PSV, idąc od początku na wymianę ciosów i wdziałem w ich poczynaniach dużo świeżości, naprawdę po całym boisku poruszali się bardzo szybko. Po stracie bramki nie było załamki tylko od razu poszli do odrabiani strat i potrzebowali na to dwie minuty, okrasą tego spotkania była bramka na 2:2 w ostatniej akcji meczu a jej autorem po świetnym trafieniu był bramkarz. To spotkanie dało im kopa w następnie kolejce z kolejnym wielkim rywalem Twente które ograli na wyjeździe 1:4. Znowu zagrali wyśmienicie z kontry nie było ani przez moment momentu w którym by bronili wyniku cała jedenastką, zawsze było dwóch graczy w przodzie czekających na piłki, co jeszcze ważniejsze gdy już pewnie prowadzili dalej nie zwalniali gry. Utrecht jest zespołem który właśnie z takimi rywalami potrafi tworzyć show, pokazali to już w pierwszej kolejce w której ulegli na boisku Feyenordu 3:2. Zresztą jest to zespół preferujący bardzo otwarty futbol w poprzednim roku strzelili aż 60 bramek (tylko wielka czwórka trafiła cześciej) ale uwaga przy okazji stracili 62, bilans dom – wyjazd rozkłada się w obu kwestiach niemal po równo tak więc widać że to dla nich nie ma znaczenie gdzie grają. Jeśli obie ekipy zagrają na takim poziomie jak ostatnio to tutaj będzie hokej a nie mecz piłkarski.

