Wydawało się, że po raz kolejny na włosku wisi posada Giovanniego van Bronckhorsta. 2 lata temu była podobna sytuacja, w której Feyenoord był w kryzysie po świetnym początku. Zaowocowało to zdobyciem mistrzostwa Holandii w poprzednim sezonie. Ten nie jest wprawdzie tak świetny jak poprzedni, ale ostatnia dyspozycja na pewno jest całkiem niezła. Nie przegrali żadnego z ostatnich 7 spotkań w lidze. W 16 spotkaniach wygrali 8 razy, 5 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 32 bramki, a stracili 15. Jeżeli chodzi o mecze na własnym stadionie to nie wygląda to najlepiej, bo w 8 spotkaniach wygrali 3 razy, 3 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili tylko 11 bramek, a stracili 9. Promykiem nadziei może być ubiegłotygodniowe zwycięstwo wyjazdowe nad Spartą Rotterdam aż 7:0. Jeżeli chodzi o ich dzisiejszego rywala, to w zasadzie głównym celem jest utrzymanie. Nie będzie to łatwe zadanie, bo są na przedostatnim miejscu w tabeli z 11 pkt na koncie. Wygrali 3 mecze, 2 zremisowali i przegrali 12 razy. Strzelili 16 bramek, a stracili 35. W meczach wyjazdowych idzie im fatalnie, bo w 9 spotkaniach wygrali tylko raz i przegrali pozostałe 8 spotkań. Moim zdaniem gospodarze podtrzymają passę z poprzedniego tygodnia i wygrają zdecydowanie to spotkanie

