Real Madryt w swoim pierwszym meczu w 2014 roku zmierzy się z francuskim magnatem PSG. Z pewnością dla Carlo Ancelottiego jest to bardzo sentymentalne spotkanie, ponieważ w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo z Paris Saint-Germain. Jak powszechnie wiadomo są to kluby, które w swoich ligach zawsze będą grały o najwyższe cele. Real w Primera Division ogląda plecy Atletico oraz Barcelony, do których strata wynosi 5 pkt. Trzeba jednak sobie powiedzieć, że forma Królewskich w grudniu była bardzo słaba. Fatalna dyspozycja przeciwko Xativie w Pucharze Króla, słabe spotkanie w Osasunie, całkiem niezłe w Walencji to trochę za mało, jak na potencjał "Królewskich". Paris Saint-Germain w swojej rodzimej lidze, Ligue 1 rządzą i dzielą. Dobra postawa, ofensywny styl i przede wszystkim 3 pkt przewagi nad AS Monaco, które ambicje aby zrzucić z tronu paryżan. Zarówno Carlo Ancelotti, jak i Laurent Blanc powołali najmocniejsze składy na to spotkanie, które odbędzie się o 15:45 w Katarze. Jak widać, sponsorzy z Azji muszą zaspokoić swoje potrzeby i wydaje mi się, że będzie to bardzo ofensywne spotkanie w którym zobaczymy wiele bramek. Trzeba zauważyć, że Real już w poniedziałek gra mecz ligowy z Celtą Vigo więc Cristiano i spółka nie powinny aż tak forsować tempa spotkania, jak Zlatan z kolegami, którzy rozegrają kolejne spotkanie 5 dni później na Korsyce, z Ajaccio. To moim zdaniem będzie decydujący czynnik, który powinien zadecydować o zwycięstwie PSG. Real powołał jeszcze paru chłopców z Castilli, którzy z pewnością dostaną swoją szansę ale wobec kadry drużyny z Parc des Princes, która jest bardzo silna nie będą zbyt wymagającym przeciwnikiem. Stawiam na drużynę ze stolicy Francji

