Mecz pomiędzy drużynami na odmiennych biegunach. Club Brugge wyrasta na faworyta do zdetronizowania Anderlechtu z tronu Jupiler League i na chwilę obecną jest liderem tabeli a ich rywal w tym spotkaniu jest tam, gdzie nikt się tego nie spodziewał. Po dobrych sezonach, awansach do Ligi Europy przyszły oferty na kilku piłkarzy i efektem tego jest lokata nr 14. Wracając do gospodarzy, wygrali 8 spotkań, 8 zremisowali i 1 przegrali. Zdobyli najwięcej bramek w lidze, aż 39 i jest to o 11 więcej aniżeli ich odwieczny rywal z Brukseli. To z pewnością pokazuje ofensywą siłę drużyny Preudhomme'a. Stracili 18 bramek i to jest jest jeden z lepszych wyników. Na własnym stadionie wygrali 5 spotkań i 3 zremisowali, nie przegrywając żadnego. Zdobyli 23 bramki, tracąc przy tym tylko 7. Z kolei ich rywal zajmuje 3 miejsce od końca z 16 punktami. Wygrali tylko 4 spotkania, 4 zremisowali i 8 przegrali. Zdobyli 21 bramek i stracili 28. Pozytywem dla gości może być to, że wygrali 3 z ostatnich 4 spotkań. Na wyjeździe grają bardzo słabo i wygrali tylko 1 spotkanie, 2 zremisowali i 5 przegrali. Patrząc na to, jak gra Club Brugge, na to, że ma 1 pkt przewagi nad Anderlechtem i na niską pozycję w tabeli Zulte, jestem przekonany, że zespół z Brugii wygra to spotkanie w podobnym stosunku jak w poprzednim sezonie, gdzie było 2:0 dla gospodarzy

