Po przerwie zimowej do gry wracają czeskie drużyny. Dla lidera z Pilzna na pierwszy rzut trafia się Pribram, czyli ostatnia drużyna Gambrinus Ligi. Jeżeli chodzi o lidera to prowadzi z przewagą 1 pkt nad drugą Slavią, ale ma o jeden mecz mniej i strata punktów nie wchodzi w grę. Na razie wygrali 11 meczów, 3 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 26 bramek, a stracili 9. W 8 meczach na własnym stadionie zwyciężyli 6 razy, 1 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 16 bramek, a stracili 6. Forma sparingowa na pewno nie jest wielkim odzwierciedleniem, bo w sparingach nie grali z jakimiś mocnymi drużynami, jednak też trzeba podkreślić, że przegrali tylko raz w 8 spotkaniach. Jeżeli chodzi o drużynę gości, to będą mieli problemy z utrzymaniem się, bo po 16 kolejkach mają 9 punktów mając 4 punkty straty do przedostatniej drużyny. W 16 meczach wygrali tylko 2-krotnie, 3 razy zremisowali i przegrali 10 razy. Strzelili 12 bramek, a stracili 31. Co ciekawe, nie przegrali od 4 spotkań wygrywając jedno i 3 remisując. W meczach wyjazdowych grają bardzo słabo, bo nie wygrali ani razu, 2 remisując i przegrywając 6 razy. Mam małe obawy co do tego meczu, ale żeby zdobyć mistrzostwo, to trzeba wygrywać z takimi drużynami


