Kurs aż się prosi na kolanach żeby go zagrać. Gospodarze poprzedniego meczu tych drużyn nie chcieli w żaden sposób kalkulować i ewentualnie martwić się o wynik w rewanżu. W pierwszym spotkaniu obu ekip Elfsborg rozbił kopciuszka z Malty aż 8:0. Dlaczego więc tym razem miałoby być inaczej? No właśnie dlatego, że Elfsborg dodatkowo jest na etapie rozgrywek ligowych i szkoleniowiec postanowił wysłać na Maltę nieco okrojony skład. Szansę gry tym razem dostaną zawodnicy rezerwowi oraz kilku graczy, których nie było nawet w 18 meczowej w pierwszym starciu obu drużyn. Takiego pogromu już na pewno nie będzie, co więcej, uważam, że Floriana może pokusić się o lekką sensację i nawet odnieść wygraną nad dużo lepiej notowanym przeciwnikiem, gdyż z jedenastki, która wybiegła w poprzedniej konfrontacji pozostał tylko 1 zawodnik (!). Takie okoliczności skłaniają mnie do grania na mniejszą ilość bramek niż 3. Value jest duże, oby można było dopisać ten typ na +.


