W jednym z ciekawszych meczów LE Newcastle United na St.James Park podejmie Girondins Bordeaux.Patrząc na kursy Newcastle jest minimalnym faworytem na to spotkanie,co wydaje mi się błędem.Gospodarze w pierwszym meczu zremisowali na wyjeździe po słabym meczu z Maritimo 0:0.A ich dzisiejsi przeciwnicy rozbili u siebie 4:0 zespół Club Brugge.Trener "Srok" ma dwa zespoły: ten który gra w lidze i ten, który występuje w pucharach.Niestety ta druga "11" jest słabsza od tej ,która gra w lidze.Są to głównie zawodnicy rezerwowi,którzy mają małe bądź zerowe doświadczenie w tych rozgrywkach.Zapewne w dzisiejszym składzie można będzie zobaczyć Hatema Ben Arfę ,który wraca z 3 meczowego zawieszenia.Alan Pardew ma twardy orzech do zgryzienia,gdyż cała defensywa "srok" jest rozbita.Nie zobaczymy dzisiaj m.in. Tima Krula, Ryana Taylora, Stevena Taylora i Fabricio Colocciniego.Będzie to ciężki mecz,aby zdobyć choć 1 pkt.Girondins Bordeaux przyjeżdża do Anglii po wielkim zwycięstwie ligowym z Olympique Lyon 0:2.W zespole nie ma żadnych groźnych urazów,może z wyjątkiem Gregory’ego Serticia i Landry’ego N’Guemo.Bordeaux w lidze jeszcze nie przegrało i dzisiaj także się na to nie zanosi.Główną siłą będzie formacja ofensywna,która tworzą Obraniak,Plasil,Sane,Jussie,Gouffran i Diabate.Są to zawodnicy,którzy potrafią zdobywać bramki,a liga Francuska słynie z szybkich i technicznych akcji.Bordeaux dzisiaj powinno wygrać to spotkanie i mieć już po części zapewniony awans z grupy.Trener gości wystawia prawie takie same "11" w lidze i pucharach ,przez co zespół jest coraz bardziej zgrany,za to "sroki" są nieco rozbite ,nie ma obrony i dzięki temu Żyrondyści to wykorzystają i zwyciężą dzisiaj.



