Dla drużyny Liverpoolu rozgrywki w Lidze Europejskiej są ostatnią szansą w tym sezonie by wygrać jakiekolwiek trofeum. Nie może więc dziwić, że Brendan Rodgers zabrał do St. Petersburga bardzo silny skład (zabrakło jedynie nieuprawnionych do gry Philippe'a Coutinho i Daniela Sturridge'a). Liverpool co prawda w czterech ostatnich spotkaniach o stawkę nie potrafił wygrać ani razu, jednak trzeba przyznać, że w spotkaniach z Arsenalem i Manchesterem City prezentował się bardzo dobrze, również w poniedziałkowym starciu z West Brom (przegranym 0-2) drużyna The Reds była tą ekipą, która stwarzała sobie zdecydowanie więcej sytuacji podbramkowych ale zawodziła skuteczność. Jeżeli dzisiaj udałoby się poprawić właśnie w tym elemencie gry to o korzystny wynik dla Liverpoolu byłbym spokojny. Jeśli chodzi o Zenit to pamiętamy tą drużynę z rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów i ciągle dochodziły nas informacje o złej atmosferze w ekipie prowadzonej przez Luciano Spalletti'ego. A to niektórzy piłkarze buntowali się w szatni z powodu niesamowicie wysokich pensji dla nowych piłkarzy, a to słychać było, że Hulk nie wyobraża sobie współpracy z Spallettim itd.. Oczywiście od tego momentu minęło trochę czasu ale nie sądzę by atmosfera jakoś szczególnie się w tej ekipie poprawiła. Wracają jednak do czysto piłkarskich rzeczy to warto odnotować, że Zenit ostatni mecz o stawkę rozegrał 10 grudnia, a jak pokazał wczoraj przykład Szachtara wcale nie tak łatwo nadgonić brak rozgrywania spotkań o stawkę sparingami. Choć i w tych sparingach Zenit nie prezentował jakiejś wyśmienitej formy - porażki z Zamalekiem, Shakhtarem i Bate Borysów. Ponadto warto dodać, że dziś Spalletti nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Domenico Criscito, a także zawieszonego za kartki Vladimira Bystrova, nie wiadomo również czy do pełni sił wróci na to spotkanie Konstanin Zyryanov. Myślę, że pomimo atutu własnego boiska Zenit wcale nie będzie tutaj zdecydowanym faworytem. Według mnie jeżeli piłkarze The Reds poprawią skuteczność gry w ataku w porównaniu z choćby meczem z West Brom to naprawdę mogą już dziś znacząco przybliżyć się do awansu do kolejnej fazy pucharowej Ligi Europy.
Interesująco zapowiada się mecz Zenitu Petersburg z Liverpoolem.Obie drużyny zagrają w ramach Ligi Europejskiej.Skłaniam się tutaj ku remisowi.Zenit jak i Liverpool nie są w najwyższej formie.W Ligach notują słabe wyniki jak na ich potęcjał. Gospodarze sa minimalnymi faworytami do wygrania tego meczu.Zespół po dużych wzmocnieniach nie prezentuje wysokiej formy jaką by chcieli zobaczyć właściciele Klubu.Zenit w Lidze Rosyjskiej jest aktualnie na 3 pozycji z dorobkiem 38.Obecnie w tej lidze trwa przerwa Zimowa i nie są rozgrywane mecze w tej lidze.W meczach towarzyskich grali słabo. W ostatnich 5 meczach zanotowali 2 zwycięstwa i 3 porażki,ale jak to mecze Towarzyskie o nic nie grają.Moim zdaniem ich forma jest słaba.Natomiast Goście jak narazie w lidze Europejskiej zdołali dojść do fazy Play-Off.W lidze Angielskiej zajmują 9 pozycję z dorobkiem 36 punktów. Mecze wyjazdowe w ich wykonaniu są bardzo słabe.W ostatnich 5 meczach wyjazdowych zanotowali 1 zwycięstwo , 2 porażki i 2 remisy.Zenit przeważa zdecydowanie tym że mają w składzie Hulka.Jednak Gości nie wolno lekceważyć,ich celem jest dojście jak najdalej w tej edycji Ligi Europy.

