Nikt chyba nie spodziewał się, że bułgarski Ludogorets dojdzie do 1/8 finału Ligi Europy. I teraz także skazywany jest na pożarcie, tym razem katem ma być Valencia. Trzeba jednak pamiętać, że Ludogorets nie przegrał już od 12 spotkań, a w lidze bułgarskiej jest liderem. W miniony weekend w Łowiczu zremisował 1:1 z Litexem, który jest wiceliderem. Wcześniej rozbił u siebie 5:0 Gotsev, i wyeliminował Lazio, pokonujac je w Rzymie 1:0, a u siebie remisując 3:3. Trzeba także pamiętać jak Bułgarzy poradzili sobie w fazie grupowej Ligi Europy, gdzie zdobyli 16 punktów, pokonując Chernomorec Odessę, PSV Eindhoven i Dinamo Zagrzeb. Natomiast Valencia w Primera Division już raczej straciła szansę na dogonienie czołowej szóstki, do której traci już 7 punktów. W ostatniej kolejce zremisowali 1:1 z Bilbao. Wcześniej przegrali wyjazd z Rayo 0:1 i pokonali 2:1 Grenadę. W poprzedniej rundzie Ligi Europy wyeliminowali Dynamo Kijów, wygrywając na wyjeżdzie 2:0, a remisując u siebie 0:0. W fazie grupowej zaś okazali się lepsi od Swansei, Kubania i St. Gallen. Na wyjazdach grają w kratkę (w 5 ostatnich meczach zanotowali 2 zwycięstwa, 2 remisy i porażkę). Moim zdaniem dziś zapowiada się zacięte spotkanie, w którym najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie remis. Dlaczego? Ludogorets gra bardzo dobrze na własnym terenie, ale może nie tak dobrze aby ograć Valencię. Hiszpanie przyjadą z nastawienie zdobycia gola i nie przegrania meczu, ale grając ostrożnie w defensywie i czyhając na błąd przeciwnika. Obie drużyny patraktują ten mecz poważnie i zapowiada się wyrównany mecz. Typuję remis.

