W 4 kolejce Ligi Europy w grupie D zmierzą się ze sobą ekipy Club Brugge i Legia Warszawa. Patriotyzm patriotyzmem, ale podobnie jak bukmacherzy, uważam, że to belgijski klub wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko. Oby dwie drużyny są w bardzo trudnej sytuacji i aby awansować do kolejnej rundy muszą powalczyć dzisiaj tylko i wyłącznie o wygraną. Dorobek punktowy oby dwu zespołów wynosi raptem po 1 punkcie i to wywalczonym w bezpośrednim pojedynku w Warszawie, zakończonym wynikiem 1-1. Przy Łazienkowskiej to goście objęli prowadzenie i w 1 połowie byli drużyną lepszą. Później jednak Legionistom udało się doprowadzić do wyrównania i to oni spisywali się nie co korzystniej. Ogólnie podział punktów był raczej sprawiedliwy. W rodzimej lidze Brugge zajmuje obecnie 4 pozycję i ma stratę 5 oczek do lidera. Jednak na własnym stadionie spisuje się znakomicie i odniosła komplet 6 zwycięstw. Natomiast Legioniści plasują się obecnie na 2 miejscu w naszej Ekstraklasie, ale mają aż 8 punktów straty do lidera. Tak naprawdę to nie wiadomo jeszcze czego oczekiwać po zmianie trenera. Co prawda ogólnie bilans meczy pod wodzą S. Czerczesowa jest na jego korzyść, ale "Wojskowi" zostali ograni u siebie w lidze, w prestiżowym starciu przez Lecha 0-1, który jak wiemy przechodzi bardzo trudny okres. Uważam, że w tym momencie zespół Legii nie stać jeszcze na nawiązanie walki z tak dobrze grającym na własnym terenie Brugge. Spodziewam się, że będzie to bardzo wyrównane widowisko i Warszawiacy będą mieli swoje okazje, ale zadecyduje atut własnego boiska. Absencje: Brugge - Ibini-Isei, Engels. Legia - Vrdoljak, Żyro, Małsowski.

