10 marca w Lidze Europejskiej dojdzie do ciekawego spotkania pomiędzy zespołami FC Basel, a Sevilli. Ja w tym starciu faworyta upatrywał w zespole ze Szwajcarii. Po pierwsze, miejsce rozgrywania meczu. Basel na własnym obiekcie jest mocną ekipą. Po wznowieniu rozgrywek ligowych w Szwajcarii ekipa ta w meczach u siebie najpierw pokonała 3:0 Luzern, potem Vaduz 5:1. Ostatnio słabsi okazali się także gracze St.-Etienne. Sevilla z kolei na wyjazdach gra bardzo słabo. Mecze na delegacji to dla kibiców tej drużyny prawdziwa zmora. Sevilla jest jedynym zespołem z całej stawki hiszpańskiej ligi, która jeszcze nie odniosła wyjazdowego zwycięstwa. Oglądałem ostatnie starcie z Getafe. Drużyna Grzegorza Krychowiaka zagrała katastrofalną końcówkę. Dała sobie wyrwać punkty ekipie, która ma wyraźny spadek formy. Myślę, że Sevilla meczem z Getafe straciła szanse na 4 miejsce w lidze. Myślę, że wyjazdu do Bazylei też do udanych nie zaliczą.

