Die Schwaben słabiutko rozpoczęli obecny sezon, najpierw nieco szczęśliwie (dzięki bramce strzelonej na wyjeździe) pokonali w dwumeczu Botew Płowdiw, później natomiast przyszły dwie porażki w 1.Bundeslidze z Mainz 2:3 i Leverkusen 0:1. Słaby start ekipy Bruna Labbadii, można różnie tłumaczyć, a to brak takich graczy jak Serdar Tasci, Georg Niedermeier, Daniel Didavi czy Marco Rojas (kontuzje i dziś ich również na boisku nie zobaczymy), a może coś poszło nie tak w przygotowaniach? Według mnie jednak VfB powinien w końcu się odblokować, jest to ekipa, która latem praktycznie się nie osłabiła,a doszło natomiast kilku ciekawych graczy jak Konstantin Rausch i Mohammed Abdellaoue z Hannoveru 96, Moritz Leitner z Borussii Dortmund, Daniel Schwaab z Bayeru Leverkusen czy Gotoku Sakai z Albirex Niigata. Prędzej czy później ta drużyna mówiąc kolokwialnie powinna odpalić i mam nadzieje, że będzie to miało miejscu już dziś na Kantrida stadion przeciwko HNK Rijeka. Rijeka co prawda lepiej radzi sobie w rozgrywkach ligowych (3 zwycięstwa i 3 remisy) a i w Lidze Europejskiej jak do tej pory idzie im nieźle (3 zwycięstwa i remis). Jednak umówmy się Prestatyn czy Zilina (z którą mieli kłopoty piłkarze z Chorwacji) nie są drużynami pokroju VfB, Stuttgart nawet nie grając obecnie najlepszej piłki jest wstanie dziś wygrać i znacznie przybliżyć się do fazy grupowej Ligi Europy. W sumie chyba nikt w Niemczech nie bierze innej opcji niż awans do fazy grupowej VfB w innym przypadku byłaby to spora sensacja ale myślę, że do niej nie dojdzie. Ponadto warto dodać, że niemiecka prasa zauważa pewien trend w meczach VfB: Plovdiv, BFC Dynamo, Mainz, Leverkusen to drużyny z którymi mierzyła się ekipa Stuttgartu i gra z meczu na mecz wyglądała coraz lepiej. Tendencja jest więc rosnąca jeżeli więc ten trend się utrzyma VfB w końcu zacznie wygrywać, mam nadzieje, że będzie to już dziś.

