Wreszcie zaczęły się eliminacje do Ligi Europejskiej! Na początek mecz azerskiego FK Gabala z bośniackim Siroki Brijeg. Azerowie zajęli 3 miejsce w swojej lidze tracąc do mistrza Karabagh Agdam 11 punktów. Wygrali 18 spotkań, 7 meczów zremisowali a przegrali 11 spotkań. U siebie grali dość przeciętnie wygrywając 10 spotkań, 2 mecze zremisowali a 6 razy schodzili z boiska pokonani. Z góry zaznaczam, że pewniakiem do zwycięstwa wydają się gospodarze, gdyż liga armeńska rozwija się bardzo prężnie i zespoły dysponują sporymi pieniędzmi. Zespół z Gabali rozwinął się dzięki trenerowi Dorinelowi Munteanu, który jest legendą rumuńskiej piłki i w dodatku jako trener osiągnął już takie sukcesy jak mistrzostwo Rumunii z Otelulem Galati. W dodatku mają w swoich szeregach wielu ciekawych zawodników takich jak Adrian Ropotan za którego w 2009 roku Dynamo Moskwa zapłaciło 3 miliony euro czy Cristian Pulhac, który spędził wiele lat w Dinamo Bukareszt. Kolejnym ciekawym piłkarzem jest Rafael Santos, który jest jedną z gwiazd azerskiego zespołu. Gospodarze dzisiejszego spotkania rozegrali tydzień temu towarzyskie spotkanie z mistrzem Słowenii Mariborem, który pokonali 1:0, więc pewnie drużyna trenera Munteanu jest gotowa do rywalizacji na europejskim poziomie. Jeżeli chodzi o ich rywali NK Siroki Brijeg to drużyna, która zapewniła sobie udział w el. LE poprzez II miejsce w swojej lidze. Bośniacy mają w swoich szeregach najlepszego napastnika ligi Brazylijczyka Lago, który zdobył aż 18 bramek w poprzednim sezonie ligi bośniackiej. Problemem drużyn z Bośni jest to, że na wyjazdach grają bardzo przeciętnie a Siroki jest w 15 meczach zwyciężyła tylko 5 razy, 5 meczów zremisowała i 5 meczów przegrała. Kolejnym aspektem za którym przemawia zwycięstwo Gabali to czynnik pogodowy. O tej porze roku w Armenii jest bardzo ciepło i to jest dodatkowym handicapem. Stawiam na pewne zwycięstwo gospodarzy.

