Dzisiaj o godzinie 19:00 zostanie rozegrany rewanż w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej do fazy grupowej Ligi Europejskiej w parze Alaniya Vladikavkaz - Besiktas Stambuł. Pierwszy mecz wygrał zespół turecki i to aż 3:0, dlatego dzisiejsi gospodarze muszą już od początku rzucić się do ataku, aby odrobić trzy bramkową stratę z pierwszego meczu. I to w tym fakcie upatruję tutaj wygraną dla Besiktasu, który jest znacznie lepszą drużyną niż Alaniya Vladikavkaz, co z resztą potwierdzili w pierwszym starciu. Alaniya Vladikavkaz w poprzedniej rundzie wyeliminowała Aktobe, który nie jest zbyt wymagającym rywalem. W dwóch meczach padł wynik 1:1, lecz w rzutach karnych lepsi okazali się być Rosjanie, wygrywając 5:3. W lidze także nie zachwycają. Besiktas to jak wiemy jedna z lepszych drużyn z Turcji i obok Fenerbache - lokalnego rywala są według mnie najsilniejszym zespołem tureckim, w którym to kraju liga jeszcze nie ruszyła. W meczu kontrolnym przed sezonem Besiktas potrafił wygrać 3:1 z Salzburgiem, co świadczy o ich sile. Ich przygoda z europejskimi pucharami zaczęła się od ostatniej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej i nie powinni mieć żadnych problemów z wygraniem dzisiejszego spotkania, a tym bardziej z awansem do fazy grupowej.



