W pierwszym meczu IV decydującej rundy kwalifikacji do Ligi Europy szwedzki IFK Goteborg zmierzy się z azerskim Karabakhem Agdam. W drodze do tej fazy rozgrywek gospodarze pokonali najpierw Llandudno 5:0 i 2:1, następnie PiastGliwice 3:0 i 0:0 i na koniec HJK przegrywając u siebie 1:2, ale odrobili straty na wyjeździe wygrywając 2:0. Szwedzi prezentują solidny, agresywny futbol i stwarzają sobie w meczach liczne sytuacje bramkowe. W lidze IFK zajmuje obecnie 4 miejsce po 18 kolejkach. Ostatnio wygrali u siebie z Falkenberg 2:0. Goście natomiast przystępowali najpierw do rozgrywek w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Najpierw uporali się z F91 Dudelange 2:0 i 1:1, później nie dali rady Viktorii Pilzno dwukrotnie remisując 0:0 i 1:1. Gol strzelony na wyjeździe przesądził o awansie Viktorii. W lidze Karabakh przegrał ostatni mecz z Inrem Baku 1:2 na wyjeździe. Analizując ten pojedynek większe szanse przyznaję gospodarzom, którzy są w pełni sezonu, mają atut własnego boiska, a zwłaszcza przed własną publicznością zespół IFK spisuje się bardzo dobrze. Prawdopodobnie wzorem ostatnich spotkań Karabakh skupi się na defensywie, ale Szwedzi dosyć dobrze operują piłką i myślę że znajdą receptę na obronę gości. Mój typ na ten mecz to 2:0 dla gospodarzy.
W decydującej rundzie kwalifikacyjnej do LE dojdzie do ciekawego meczu, w którym zmierzą się ze sobą ekipy IFK Goteborg i FK Karabakh Agdam. U bukmacherów niewielkim faworytem są gospodarze i również uważam, że zdołają oni zgarnąć dzisiaj pełną pulę. Szwedzki klub rozpoczął kwalifikacje już od 3 poprzednich kolejek. Najpierw zgodnie z przewidywaniami pewnie wyeliminował walijskie Llandudno, wygrywając w 1 starciu u siebie 5-0. Następnie wyrzucił za burtę naszego Piasta, podobnie jak wcześniej rozstrzygając kwestię awansu już w spotkaniu, wygrywając w Gliwicach 3-0. Jednak w poprzedniej rundzie mieli już zdecydowanie więcej problemów. Zmierzyli się z fińskim HJK i w 1 pojedynku niespodziewanie przegrali przed własną publicznością 1-2, ale w Helsinkach zwyciężyli 2-0. W rodzimej lidze plasują się na 4 pozycji, ale na własnym obiekcie z bilansem gier 6-2-1 zajmują 3 lokatę i mają serię 4 zwycięstw z rzędu. Ich dzisiejszy rywal na pewno nie będzie łatwym przeciwnikiem. Świadczy o tym choćby fakt, że zawodnicy Karabakhu dopiero od tej fazy zaczynają walkę o puchary. Po 2 spotkaniach w lidze azerskiej goście zdobyli 3 punkty, najpierw przegrywając w delegacji, a ostatnio zwyciężając, także na wyjeździe. Spodziewam się dzisiaj bardzo wyrównanej konfrontacji, ale myślę, że oprócz atutu własnego boiska, ważną rolę odegra fakt, że piłkarze IFK w przeciwieństwie do rywali są w trakcie sezonu. Wszyscy doskonale wiedzą, że we wschodniej części Europy gra się bardzo ciężko i jeśli szwedzki zespół chce zagrać w LE to u siebie musi zwyciężyć.

