Mecz z udziałem polskiego zespołu w 2 rundzie kwalifikacji ligi europejskiej. Dla obydwu zespołów jest to już kolejna runda rozgrywana w eliminacjach. Lech poprzednio wyeliminował macedoński Pelister wygrywając 4:0 i 0:3 na wyjeździe, a Haugesund rozbiło u siebie 7:0 Coleraine z Północnej Irlandii i w rewanżu dowiózł awans remisując bezbramkowo. Kolejorz w weekend rozpoczął zmagania ligowe od remisu 0:0 z Sandecją. Norwegowie są już po 16 kolejkach ligowych i Haugesund zajmuje aktualnie w tabeli 5te miejsce. Pierwszy mecz między tymi zespołami był niezwykle otwarty oraz emocjonujący o czym świadczy sam wynik (3:2 dla Haugesund) jak i pomeczowe statystyki (aż 16 sytuacji bramkowych gości i 10 gospodarzy). Myślę, że wynik pierwszego starcia również zdeterminuje przebieg rewanżu. Lech jest faworytem do zwycięstwa i liczę na jego awans, ale norwegowie pokazali, że są mocni z przodu. Dlatego przede wszystkim uważam, że padnie kilka bramek w meczu.
Mecz z faworytem, którym jest Lech Poznań, jednak już pierwszy mecz tych drużyn w Norwegii pokazał, że nie będzie łatwo. Bardzo ofensywna gra obu drużyn skutkowała zdobyciem łącznie 5 bramek i stworzeniem bardzo dużej liczby akcji podbramkowych 10 do 15 ogólnie w strzałach na korzyść lechitów, choć w strzałach celnych lepsi byli Norwedzy 8:4. Zapowiada nam to niezwykłe emocje w rewanżu i sądzę, że padnie również dużo bramek dlatego mój typ + 2,5. Lech wydaje się być w dobrej sytuacji gdyż nawet 1:0 wystarcza do awansu jednak takie wyniki są niezwykle niebezpieczne. Słabe rozpoczęcie sezonu przez Lecha, tylko 0:0 u siebie z beniaminkiem Sandecją pokazuje jak ważnym czynnikiem jest być w tzw. grze a Norwedzy są właśnie w trakcie rozgrywanej ligi. Nie jest to jeszcze optymalna forma polskiej drużyny, choć w ofensywie są groźni oddali w meczu z Sandecją 8 strzałów na bramkę. Ich rywal Haugesund, dobrze się spisuje w lidze norweskiej zajmując aktualnie po 16 kolejkach, 5 miejsce z bilansem bramkowym 20:17 co daje im średnią w okolicach 1 zdobytej i traconej bramki. Są jednak w tzw. gazie, gdyż od 11 meczów ligowych i pucharowych jeszcze nie przegrali. W pierwszej rundzie wyeliminowali drużynę z Irlandii Północnej wygrywając u siebie 7:0 i remisując 0:0 na wyjeździe więc ofensywa godna po zazdroszczenia. Spodziewam się, że również dzisiaj są w stanie strzelić minimum 1 bramkę, co wskazuje, że Lech aby awansować będzie musiał strzelić ich minimum 2 a to potwierdza mój typ na ten mecz.
Dziś również na spokojnie. Kolejorz przegrywał już 0:3 w Haugesund, ale dwa gole strzelone w drugiej połowie dają Poznaniakom nadzieje na odrobienie minimalnej straty z pierwszego spotkania. W czym mają największy problem Poznaniacy?. Ano jest to jedna z najważniejszych rzeczy w futbolu, czyli skuteczność. Kolejorz tego lata stracił dwa najważniejsze ogniwa, które były odpowiedzialne za bramki w tej drużynie, mowa oczywiście o Robaku i Kownackim. Obu panów ma zastąpić Nielsen oraz Christian Gytkjaer. Ten drugi jest zdolny do gry i dziś zapewne zobaczymy go na boisku. W spotkaniu z Norwegami Bjelica nie będzie mógł on skorzystać z usług Rafała Janickiego, a także Nikoli Vujadinovicia. Niezdolni do gry są Nicklas Barkroth, który ma problemy ze stawem skokowym, a także Vernon De Marco Lech tak naprawdę potrzebuje tylko jednej bramki do awansu, lecz nie zapominajmy, że drużyna gości jest ostatnio w dobrej formie. Nie przegrali oni bowiem już od 11 spotkań! Aż siedem z nich rozstrzygali na swoją korzyść. Na wyjeździe może nie spisują się tak dobrze jak w spotkaniach u siebie, ale statystyka 11 meczów bez porażki mówi sama za siebie. Trener Bjelica zapowiadał na konferencji, że zespół musi zagrać ofensywnie i musi poprawić skuteczność. Lech od początku spotkania musi narzucić swój styl i dążyć do zdobycia gola. Uważać jednak muszą na kontry ekipy gości, które mogą być dla nich tragiczne w skutkach. Jednak i w przypadku straty gola, Bjelica ma plan B o czym wspomniał na konferencji. Lech z pewnością musi zagrać tak jak w drugiej połowie w pierwszym spotkaniu z Norwegami. O ich zwycięstwo jestem raczej spokojny, bowiem ten zespół w poprzednim sezonie udowodnił nam, że pod wodzą Bjelicy potrafi grać przyjemny dla oka futbol. Drugim typem na to spotkanie są gole. . Obie drużyny mają spory potencjał w ofensywie i biorąc pod uwagę to, że Lech od początku musi zaatakować, można spodziewać się wielu szans na bramki. Mam nadzieje, że stworzone okazje zostaną szybko zamienione na bramki i oba typy będziemy rozliczać na plus.

