W Bazylei w 4 kolejce Ligi Mistrzów FC Basel zmierzy się ze Steauą i to gospodarze są tu faworytami. Przed dwoma tygodniami w Bukareszcie padł remis 1:1. Basel w Lidze Mistrzów wciąż ma nadzieję na wyjście z grupy, choć po 3 meczach mają 4 punkty i plasują się na 3 pozycji mając przed sobą ekipy Chelsei i Schalke, do których tracą 2 punkty. Basel zaczął rozgrywki od sensacyjnego zwycięstwa 2:1 w Londynie z The Blues, lecz później przegrali u siebie 0:1 z Schalke i stracili jeszcze punkty w meczu ze Steauą. Także w rodzimej lidze im ostatnio nie idzie i w dówch poprzednich kolejkach nie mogli zdobyć kompletu punktów remisując 0:0 z Zurichem i 1:1 z Aarau. To sprawiło, że Grasshoppers zbliżył się do nich na dwa punkty, choć Baseel wciąż jest liderem. Trzeba jednak pamiętać, że w 10 ostatnich spotkaniach Basel wygrał 5-krotnie, 4 razy remisował i przegrał tylko z Schalke. Goście to najsłabsza drużyna w grupie, i z jednym punktem zamyka stawkę, po tym jak gładko przegrali 0:3 z Schalke i 0:4 z Chelseą. Za to zupełnie inaczej wygląda ich sytuacja w lidze rumuńskiej, gdzie jest liderem, choć ma o jedno spotkanie rozegrane mniej, a i tak o 3 punkty wyprzedza resztę stawki. W miniony weekend niespodziewanie jednak zremisowali 1:1 z Coroną w Brasowii. Wcześniej wygrali 2:1 z FC Brasov i 4:0 z Constantą. Moim zdaniem dziś Basel pokarze, że między dwiema ekipami jest różnica klas i wygra ze Steauą, co pozwoli im pozostać w grze o awans z grupy. Steaua nie dość, że ma słabszą kadrę, gra na wyjeżdzie, to nie ma takiego obycia w lidze Mistrzów jak Szwajcarzy i ten aspekt może zadecydować o sukcesie Szwajcarów.

