W jednym z rewanżowych spotkań 1/8 finału LM dojdzie do pojedynku FC Porto z Basel. Będzie to pojedynek wicelidera ligi portugalskiej z liderem ligi szwajcarskiej i to zespół z Portugalii będzie moim zdaniem zdecydowanym faworytem zarówno do zwycięstwa we wtorkowym spotkaniu jak i do awansu do kolejnej rundy rozgrywek. FC Porto, które obecnie notuje znakomitą serię 8 meczy bez porażki (7 zwycięstw i remis) pozostaje niepokonane od stycznia 2015 roku. 20 ostatnio rozegranych spotkań Porto zakończyło z bilansem 15-3-2. Jednym ze spotkań wymienionej serii był mecz z Basel rozgrywany na wyjeździe w którym to gracze Porto wręcz zdemolowali gospodarzy a wynik 1:1 w niczym nie obrazuje przewagi jaką w tym meczu posiadali racze Porto. W sytuacjach bramkowych 15-1, strzały celne 7-1, interwencje bramkarzy 0-6 a wszystkie te statystki na korzyść Porto. Ponieważ na własnym boisku Porto w tym sezonie prezentuje się lepiej niż na wyjazdach (w lidze 10 zwycięstw w 12 meczach z bilansem bramkowym 30:3 !!!) można spodziewać się kolejnej nawałnicy na bramkę Basel. Basel, które lideruje w tabeli w swojej lidze na 23 rozegrane spotkania zdołało wygrać 16. Dobra dyspozycja z meczów ligowych nie została jednak potwierdzona w pierwszym meczu w europejskich pucharach w którym to gospodarze oddali zaledwie 1 strzał w kierunku bramki, który na ich szczęście zakończył się golem. Fakt, że 3 z 4 ligowych porażek poniesione zostały przez nich na wyjazdach stawia ich w jeszcze gorszej sytuacji przed meczem rewanżowym na trudnym obiekcie w Porto. Pierwszy mecz pokazał różnicę pomiędzy ligą portugalską a szwajcarską. Porto na boisku rozbiło gospodarzy i tylko nieskuteczności graczy z Portugalii ekipa z Basel nadal może marzyć o awansie do dalszych gier. Niestety dla nich w tym samym meczu okazało się jak słabą drużyną w tym starciu było Basel i każdy inny wynik, niż wygrana gospodarzy będzie olbrzymią niespodzianką dlatego też taki typ proponuję
Wielu spodziewa się dziś łatwego i w miarę pewnego zwycięstwa FC Porto z FC Basel. Ja osobiście mam nieco inne spojrzenie na to spotkanie, po tym co mogliśmy obserwować w pierwszym meczu tych drużyna, widać, że FC Basel wcale nie ustępuje tak wiele pod względem piłkarskim drużynie z Portugalii. Myślę, że dziś będzie podobnie i kto wie, ja stawiam tutaj na kolejny remis i być może dogrywkę w tej rywalizacji. Warto pamiętać, że Porto w fazie grupowej miała dość łatwych rywali i o ile BATE Borysów zostało rozbite przez podopiecznych Julena Lopetegui, o tyle w spotkaniach z Bilbao jak i Szachaterem Donieck wcale tak łatwo nie był, również w meczach przed własną publicznością. Z Baskami co prawda udało się wygrać 2:1, natomiast z Mistrzem Ukrainy tylko zremisowali 1:1. Basel jeśli chodzi o mecze wyjazdowe to owszem raz przegrali bardzo wysoko z Realem Madryt (1:5) przegrali również z Ludogorets (0:1) ale w najważniejszym momencie zremisowali na Anfield 1:1 z Liverpoolem i ten wynik dał im awans do 1/8 Ligi Mistrzów. Osobiście więc twierdzę, że zespół z Szwajcarii może i nie jest faworytem tego spotkania ale też nie należy lekceważyć tej drużyny, bo uważam, że są wstanie sprawić niespodziankę, jaką już byłby sam remis w tym spotkaniu (co zresztą widać po kursach wystawionych na takie rozstrzygnięcie w tym spotkaniu). Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w drużynie Porto wciąż nieobecny jest Jackson Martinez, Adrian Lopez (obaj urazy) oraz Ricardo Pereira, który nie zmieścił się w kadrze Porto na to spotkanie. W drużynie gości z powodu kartek pauzuje Marek Suchý, kontuzjowani są Matías Delgado, Ivan Ivanov i Adama Traoré. Podsumowując liczę, że spotkanie na Estádio do Dragão nie będzie spotkaniem do jednej bramki, Basel już w pierwszym meczu pokazał, że potrafi grać jak równy z równym z Porto, a momentami będąc nawet lepszą drużyną. Myślę, że stać zespół Paulo Sousy na podobny mecz również w rewanżu i wtedy naprawdę Porto czeka dziś ciężka przeprawa. Ja po cichu liczę, że ten mecz nie zakończy się w regulaminowym czasie gry i o awansie będzie decydować dogrywka czy też nawet seria rzutów karnych.


