Valencia wygrała u siebie tylko 2-1, zdobywając jedną z bramek po samobóju przeciwników. Zebrała za tamto spotkanie niezbyt dobre oceny, zdaniem wielu Gent zasłużył na remis, stwarzał sytuacje i nie ustępował. Dzisiaj Gent zagra u siebie, toteż teoretycznie powinien mieć większe szanse, ale stawiam na Nietoperze. Po pierwsze na pewno wyciągnęli wnioski z pierwszego spotkania, to jest Liga Mistrzów i nawet z teoretycznie słabszym przeciwnikiem nie ma marginesu na taryfę ulgową. Po drugie Gent ma za dużo problemów z urazami ważnych zawodników, prawdopodobnie nie zagra dwójka najgroźniejszych ofensywnych piłkarzy, Depoitre i Matton (ten drugi nie zagra na pewno), którzy grali na Mestalla. W obu drużynach kontuzjowanych jest poza tym kilku innych graczy. Warto jednak wspomnieć o powołaniu Negredo. Poprawa stosunków trenera Valencii z tym zawodnikiem może dobrze wpłynąć na drużynę. W Primera Division Valencia spisuje się - mimo pozornie wysokiego 7 miejsca - poniżej potencjału i oczekiwać i pozycja Santo nie jest bardzo mocna. Spodziewam się dzisiaj pełnej koncentracji i lepszego występu jego zespołu.

