Meczem rozpoczynającym zmagania w gr H piłkarskiej LM będzie pojedynek w Turynie pomiędzy miejscowym Juventusem i Sevillą. Spotkanie Mistrza Włoch z zespołem, który zajął 7 miejsce w lidze hiszpańskiej ma jednego faworyta, którym jest zespół Juve. Juve, które w imponującym stylu wygrało poprzednie rozgrywki w swoim kraju notując w 38 meczach aż 29 wygranych do meczu z Sevillą podejdzie po 7 kolejnych meczach bez przegranej (ostatnie w towarzyskim meczu z Melbourne) w których aż 6 razy okazali się zespołem lepszym. Na własnym stadionie jest zespołem niemal bezbłędnym. Ostatnie 20 domowych pojedynków zakończyli bilansem 18-2-0 a cały poprzedni sezon ligowy zamknęli wynikiem 16-2-1. Sevilla, po zajęciu 7 miejsca w poprzednich rozgrywkach ligowych i wywalczeniu LE która dała im przepustkę do LM przeszła kadrową rewolucję, która moim zdaniem może się nie sprawdzić. Zespół ten sprzedał swoim kluczowych zawodników i trenera, który potrafił grę zespołu poukładać i postawił na trenera, który z taktyką ma niewiele wspólnego co w takim meczu jak omawiany może mieć opłakane skutki. W pierwszych 3 meczach ligowych Sevilla straciła już 5 bramek a rywale nie byli z najwyższej półki, dodając do tego 2 przegrane i remis w 3 ostatnich meczach wyjazdowych trudno szukać pozytywów przed wyjazdem do Turynu.
Juventus na krajowym podwórku wydaje mi się nie będzie miał konkurencji, przed rokiem słabo zaczęli sezon stąd rywale przynajmniej do pewnego momentu nawiązywali kontakt a obecny start sezonu pokazuje że są świetnie przygotowani. Odszedł Pogba jest to strata ale której ja jak na razie nie widzę bo przez to styl ekipy trochę się zmienił, wydaje mi się patrząc na te pierwsze mecze że jest to ekipa bardziej kreatywna dzięki nowym nazwiskom Higuain pokazał ostatnio że będzie mega wzmocnieniem a z Dybala mogą stworzyć świetny duet. W świetniej formie jest Khedira, Pjanic też dał nowe warianty gry w ofensywie. Nic nie stracili również ze swojej siły w defensywie dalej jest to monolity. Wracając do startu sezonu to na rozkładzie była już Fiorentina, Lazio oraz Sassuolo wszystko wygrali a to rywale z czołówki z którą zaprezentowali naprawdę grę do przodu szczególnie u siebie, wydaje mi się że z tym zawodnikami i takim przygotowaniem Juve będzie dziś ofensywnie usposobione. Zobaczymy dziś nowy styl Sevilli w Europie od razu na tle takiego rywala, oni swojego podejście do gry myślę że nie zmienią, trener cały czas udoskonala tą taktykę i wpaja zawodnikom sposób gry. To na co dziś liczę to bardzo wysoka intensywność tej ekipy przez 90 minut i tutaj bym szukał szansy tej ekipy, dużo biegać to oni potrafią a Juve takiej gry na pewno nie lubi. Ofensywnie ten zespół ma wiele wariantów które już pokazał w tym sezonie na tle Realu czy Barcelony a był to dopiero sam początek wpajania nowej filozofii gry a było widać tą jakość, zresztą personalnie to wszystko też dobrze wygląda mimo odejścia Gameiro, jest Vietto, Vitolo, Ganso, Nasri, Vázquez czy Sarabi gracze bardzo ruchliwi, z duża wymiennością. Problemem Sevilli na pewno będzie defensywa i brak jeszcze tej spójności którą jak wspomniałem trener cały czas buduje w nowej taktyce, moim zdaniem odejście Krychowiaka oraz Coke zburzyło tą grę między liniami stąd tyle problemów z zamykaniem przestrzeni a Juve w tym roku dla mnie ofensywniejsze i mocniejsze w tym aspekcie. Jak sobie zapisałem na początku po takim kursie bramki w starciach Sevilli z mocnymi rywalami będę grał w ciemno bo jest to ekipa przy takim sposobie gry która będzie wstanie sporo strzelać i sporo tracić.
Drugi dzień zmagań pierwszej kolejki Ligi Mistrzów. W jednym z dwóch spotkań grupy H Juventus Turyn podejmie Seville. Podopieczni Massimiliano Allegriego sezon rozpoczęli zgodnie z przewidywaniami od trzech zwycięstw nad Fiorentiną (2:1), Lazio (1:0), a także Sassuolo (3:1). Sevilla na inaugurację zaaplikowała sześć bramek Espanyolowi ostatecznie wygrywając (6:4), następnie bezbramkowo zremisowała z Villarealem i pokonała Las Palmas (2:1). W poprzedniej edycji również na tym samym etapie los przydzielił obie drużyny do jednej grupy. W Turynie gospodarze wygrali (2:0), w rewanżu górą byli piłkarze z Hiszpanii. W tym pojedynku stawiam na gospodarzy "Stara Dama" przed własną publicznością powinna zanotować pewną wygraną. Sevilla to drużyna, która jest nieobliczalna ale w rozgrywkach Ligi Europy, w CL to zupełnie inna drużyna. Nawet już bez Paula Pogby Juventus wygra pewnie. Mój typ: 2:1
W LM dojdzie do bardzo ciekawego spotkania, w którym zmierzą się ze sobą ekipy Juventusu Turyn i Sevilli. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że zdołają oni zgarnąć pełną pulę. Piłkarze Juventusu, którzy systematycznie grają w europejskiej elicie, w poprzedniej edycji odpadli z Bayernem Monachium w fazie play off, po dogrywce. Aktualni mistrzowie Włoch są obecnie w bardzo dobrej dyspozycji i zupełnie nie wpłynęło na nich sprzedanie P. Pogby. W rodzimej lidze po 3 kolejkach z kompletem zwycięstw przewodzą w tabeli. Pokonali Fiorentinę, Lazio oraz Sassuolo, więc drużyny z górnej części tabeli. Natomiast w Sevilli doszło do o wiele bardziej znaczących zmian. Z zespołu odeszli G. Krychowiak i K. Grameiro, ale przede wszystkim zmienił się szkoleniowiec i z pewnością trzeba trochę czasu na poukładanie klubu z jego wizją. W lidze hiszpańskiej Sevilla zajmuje 2 pozycję, ale ich forma jest bardzo niestabilna. Rozpoczęli od zwycięstwa 6-4, następnie bezbramkowo zremisowali, a w ostatniej rundzie zwyciężyli 2-1, strzelając bramki w 89 i 94 minucie. Do LM andaluzyjski klub zakwalifikował się zdobywając po raz 3 z rzędu LE. Uważam, że będzie to bardzo widowiskowe starcie, ale myślę, że Turyńczycy są w tym momencie w nieco lepszej formie i grając przed własną publicznością zdołają pokonać rywali. Absencje: Juventus - bez osłabień. Sevilla - Kołodziejczak, Krohn-Dehli, Tremoulinas, Soria.

