W pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów PSG podejmie na własnym boisku Arsenal Londyn. Forma gospodarzy to narazie niewiadoma. W ubiegłym sezonie Laurenta Blanca na stanowisku trenera zastąpił Unai Emery. Pod wodzą nowego szkoleniowca PSG nie uzyskało jeszcze optymalnej formy i można stwierdzić, że gra gorzej niż za poprzedniego trenera. W lidze rozegrali 4 mecze, z których 2 zakończyli zwycięsko, raz zremisowali i raz przegrali. Z kolei Arsenal spisuje się w lidze również w kratkę, ale u Kanonierów widać jakąs konsekwencję w grze. Na inaugurację ligi wprawdzie przegrali 3:4 z Liverpoolem, ale po pasjonującym meczu. Ostatnie dwa spotkania w lidze Kanonierzy zakończyli zwycięsko. Ich gra może się podobać. Mają swietnych skrzydłowych Oxlada-Chamberlaina, Walcotta czy Sancheza. Na ten moment uważam, że to gracze z Londynu są w lepszej formie od swoich przeciwników. Paradoksalnie mecz na boisku rywala może być nawet handicapem dla Kanonierów, którzy doskonale potrafią zagrać z kontry mając trochę więcej przestrzeni na boisku. Dlatego też obstawiam dzisiaj zwycięstwo gosci po wysokim kursie.
Kolejna analiza z Ligi Mistrzów w pierwszym meczu fazy grupowej pomiędzy PSG a Arsenalem Paryżanie zakończyli poprzednie rozgrywki z rekordową przewagą nad drugim zespołem - aż 31 oczek stracił do nich drugi Olympique Lyon. W 38 kolejkach zaledwie osiem razy zdarzyło się by PSG straciło punkty.Jednocześnie PSG zakończyło rozgrywki Ligi Mistrzów na ćwierćfinale, a ponieważ apetyty możnych sponsorów klubu były większe postanowiono nie przedłużać umowy z dotychczasowym trenerem Laurentem Blanciem. Nowym opiekunem zespołu został Unai Emery, który przez ostatnie trzy sezony z Sevillą wygrywał Ligę Europejską.Z klubem pożegnał się Zlatan Ibrahimovic, który przez cztery lata gry w klubie w 180 meczach strzelił aż 156 goli i zaliczył 61 asyst. Nikt nie płakał za to za oddanym z powrotem do Chelsea brazylijskim obrońcy Davidem Luizem.W PSG zagra były podopieczny Emery'ego w Sevilli Grzegorz Krychowiak, który jednak na razie nawet nie zadebiutował w składzie Paryżan. Nowymi graczami zespołu zostali też m.in Jese i Thomas Meunier.Nie na czwartym, a na drugim miejscu w tabeli zakończyli ostatni sezon podopieczni Arsene'a Wengera, którzy pod koniec rozgrywek zdecydowanie wykorzystali zadyszkę lokalnego rywala z Tottenhamu i byli gorsi tylko od rewelacyjnego Leicester.Arsenal kiepsko zaczął poprzedni sezon Ligi Mistrzów niespodziewanie przegrywając dwa pierwsze spotkania z Dinamem Zagrzeb na wyjeździe i Olympiakosem u siebie, ale po wygranej z Bayernem na Emirates Stadium wróciły nadzieje i dwa zwycięstwa w ostatnich meczach ze słabszymi rywalami dały Arsenalowi awans do fazy pucharowej.W ostatnich latach Kanonierzy wykazywali się podziwu godną stabilnością jeśli chodzi o wyniki w Lidze Mistrzów zawsze kończąc te rozgrywki na pierwszej rundzie pucharowej. O ile jednak w poprzednim sezonie odpadli z dużo lepszą Barceloną o tyle np. dwa lata temu byli gorsi od teoretycznie słabszego Monaco.Latem Arsenal wydał sporo na zakupy choć na rynek transferowy wszedł właściwie w ostatniej chwili (nie licząc kupionego szybko Xhaki), a obrońcę Shkodrana Mustafiego pozyskał głównie z powodu kontuzji innych defensorów. Rywalem Oliviera Giroud o miejsce w składzie będzie Lucas Perez z Deportivo.
Szlagier wtorkowych spotkań, 1 kolejki fazy grupowej ligi mistrzów. Obie drużyny preferują otwartą i ofensywną grę, a Arsenal nazywany jest nawet „angielską Barceloną”. Styl ten kontynuują i potwierdzają również od początku bieżącego sezonu. PSG od startu sezonu rozegrał 5 spotkań. Strzelił w nich łącznie 10 bramek (średnio 2,5 w meczu), ale stracił też 5 goli (średnio 1 w meczu), sumując mamy 15 goli w ich 5 meczach, czyli średnio 3 bramki w meczu. Do tego warto zauważyć, że strzelali coś we wszystkich spotkaniach. Arsenal rozegrał do tej pory 4 spotkania w premier league. Strzelił w nich 8 bramek (średnio 2 w meczu), ale stracił również aż 6 (przeciętnie 1,5 bramki na mecz). Łącznie mamy więc 14 goli w 4 występach, czyli aż 3,5 gola w spotkaniu z ich występem. Dodatkowo tylko 1 z tych meczów nie zakończył się btts-em. Ciężko wytypować wynik tego spotkania ale myślę, że tym razem szlagier nie zawiedzie i obejrzymy kilka bramek.

