Decydująca faza eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów przed nami, znowu bez polskiego zespołu ale będziemy mieli na pewno kilka powrotów do tych rozgrywek. Najbardziej cieszyć będzie prawie wszystkich fanów powrót do elity Manchester United jednak jeszcze nie wszystko zostało wykonane – miejsce w pierwszej czwórce Premier League zostało wykonane ostatnią przeszkodą będzie mistrz Belgii Club Brugge KV. Wszyscy zgodnie podkreślają na tym etapie to najłatwiejszy rywal którego jednak nie wolno lekceważyć szczególnie gdy gra u siebie, dlatego „Czerwone Diabły” już dziś muszą postawić dużą kropkę nad „i”. Podopieczni Van Gaal nie zachwycają ale punktują i na koncie mają komplet punktów po dwóch kolejkach bez straconej bramki. Widać już na ten moment lepszą grę w defensywie nie idealną ale jest więcej pewności w tej formacji wynikającej także z tego że druga linia została wzmocniona świetnymi graczami takimi jak chociażby Schneiderlin, który biega po całym boisku czyniąc fantastyczna robotę, problem prawej strony też został rozwiązany sprowadzając Darmian. Włoch plus Shaw po drugiej strony to także mocne punkty w akcjach ofensywnych. W tej chwili problemem Manu wydaje się być brak płynności w ofensywie co trochę dziwi tym bardziej że kreatywnych graczy tutaj nie brakuje ale moim zdaniem Rooney jak napastnik nie nadaje się stąd problemy ze zdobywaniem bramek. Mimo wszystko moim zdaniem z każdym mecze ta gra w tej formacji powinna wyglądać płynniej tak jak to było przed rokiem gdzie początek był słaby ale im dalej tym było lepiej a na pewno start tegorocznych rozgrywek i tak jest lepszy. Presja na zespole jest duża ale to może dobry prognostyk bo kibice doskonale zdają sobie z tego sprawę i będą jeszcze bardziej wspierali zespół a myślę że taki szkoleniowiec będzie potrafił nerwowości spowodowaną koniecznością wywalczenia awansu przełożyć na maksymalne zaangażowanie przez 90 minut. Jak wspomniałem na początku łatwiejszego rywala w tej grupie zespołów nie było i jest w tym wiele prawdy. Mistrz Belgii to bardzo solidna ekipa ale która ma dwa poważne problemy w kontekście walki o fazę grypową Ligi Mistrzów. Pierwsza sprawa to barak jakiekolwiek doświadczenia, skład oparty na młodzieży wystarczy popatrzeć na defensywę po za 34-letnim De Fauw wszyscy to młodzież bez ogrania a wiadomo przy takiej atmosferze i rywalu będzie tego brakowało. Ofensywa też oparta na młodych graczach ale tutaj mamy większe połączenie z doświadczeniem. Druga sprawa to brak wzmocnień odpowiednich na Ligę Mistrzów a nawet trzeba powiedzieć że jest bardzo dużo osłabienie w postaci odejścia bramkarza numer jeden od kilku sezonów Ryana. Zespół ma za sobą mecz o Superpuchar Belgii przegrany 1:0, cztery spotkania ligowe dwa zwycięstwa u siebie, remis i porażka na wyjeździe, a także dwumecz poprzedniej rundy Ligi Mistrzów i zwycięska rywalizacja z Greckim Panathinaikosem ale znowu na wyjeździe było kiepsko i przegrali 2:1 a bramkę stracili nawet grając w przewadze, u siebie jednak wszystko odrobili z nawiązką wygrywając 3:0. Tak więc patrząc jeszcze na poprzedni sezon wyjazdy też stanowią dla nich ogromny problem.

