Środowy mecz w ramach eliminacji do ligi mistrzów. Celtic jest zdecydowanym faworytem tej pary co pokazują też jednoznacznie proponowane przez bukmacherów kursy, ale moim zdaniem linie wystawione na liczbę goli są jednak zawyżone. Szkoci w poprzedniej rundzie wygrali z bośniackim Sarajewem (które moim zdaniem jest słabsze do Kalju) 2:1 i 1:3 więc pogromów nie oglądaliśmy. Co więcej nawet w przedsezonowych sparingach Celticu tylko raz padło dużo bramek (6:1 z Pinkfald, amatorzy z austrii), a poza tym nic specjalnego, m.in. 2 bezbramkowe remisy. Estońskie Kalju w poprzedniej rundzie eliminacji sprawiło niespodziankę, eliminując solidnego mistrza Macedonii. W tamtych meczach również padło mało bramek (1:2 w Macedonii i 0:1 w Estonii). Najbliższy mecz będzie pierwszym Celticu i Kalju. W najbliższym meczu estończycy najprawdopodobniej „zamurują” bramkę próbując jak najdłużej przetrwać, a później minimalizując straty, przez co napsują sporo krwi szkotom i nie zobaczymy wielkiego wyniku. Widzę tu jakieś 3:0-1.

