W drużynie gospodarzy z pewnością nikt nie spodziewał się tak nieudanego sezonu sezonu i walki o ligowe utrzymanie po tym, co działo się w poprzednim sezonie. 3 miejsce w tabeli w tabeli Portuguese Liga i eliminacje Ligi Mistrzów były owocem świetnej pracy trenera Paulo Fonseci. Dzisiaj z tej drużyny zostały nici i w efekcie tego Pacos jest dzisiaj na 14 miejscu z przewagą 5 punktów nad strefą spadkową. Jorge Costa nie potrafił i dalej nie potrafi ułożyć drużyny aczkolwiek spory chaos nastąpił pod wodzą Costinhy, który wraz Manichem nie potrafili ułożyć drużyny i przegrywali co i z kim się dało. Gospodarze mają 23 punkty na które złożyło się 6 zwycięstw, 5 remisów oraz 14 porażek. Bilans bramkowy to 25:46. Obrona Pacos jest najgorsza w lidze i ostatnie Olhanense ma tych bramek straconych o 6 mniej. Ostatnie 3 spotkania to o dziwo 2 zwycięstwa oraz remis. To na pewno dobry znak do tego, aby móc utrzymać się w gronie najlepszych drużyn w Portugalii. Na własnym obiekcie w 12 spotkaniach wygrali 4 razy, 2 remisowali i przegrali 6 razy. Zdobyli 12 bramek a stracili 17. Mecze u siebie w wykonaniu Pacos to pewnego rodzaju stała a konkretnie zwycięstwo - porażka, zwycięstwo-porażka. Teoretycznie trzymając się tej zasady dzisiaj gospodarze powinni przegrać, ponieważ ostatnie spotkanie u siebie wygrali. Jeżeli chodzi o Sporting to w tym sezonie nastąpiło odrodzenie tego zespołu. Po sezonie marazmu i przeciętniactwa do klubu przyszedł Leonardo Jardim, który poukładał zespół tak, że dzisiaj widzimy drużynę ze Estádio José Alvalade tuż za plecami Benfici. Drużyna z Lizbony zgromadziła dotychczas 57 punktów co dało im 17 zwycięstw, 6 remisów i 2 porażki. Sporting ma serię 7 meczów bez porażki w tym aż 6 zwycięstw. Na wyjazdach w 12 spotkaniach wygrali 8 razy, 2 zremisowali i przegrali 2-krotnie. Stawiam na gości gdyż mają lepszą kadrę w tym skutecznego Montero i Slimaniego i różnica klas będzie bardzo widoczna.
Czas na spotkanie pomiędzy Pacos Ferreira i Sportingiem Lizbona.Gospodarze starcia zajmują dopiero 14 miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 23 punktów po 25 spotkaniach.Podopieczni Jorge Costy zdołali w tym sezonie wygrać 6 meczy,zremisowali 5 i przegrali aż 14.Z kolei goście to wicelider z przewagą 8 punktów nad trzecim FC Porto. Co do wskazania faworyta nie ma wątpliwości,jest nim Sporting będący w bardzo dobrej formie co pokazują ostatnie spotkania.Zawodnicy Leonardo Jardima nie przegrali bowiem od 7 spotkań notując w nich 1 remis i aż 6 zwycięstw.Co prawda gospodarze na 5 ostatnich spotkań wygrali 3 spotkania (3:1 z Maritimo,2:1 z Vitorią Guimaraes oraz 3:1 z Aroucą) i zanotowali po jednym remisie (1:1 z Belenenses)i porażce(0:2 u siebie z Gil VIncente) ale nie może się to równać z serią Sportingu.Kurs 1.80 na gości z Lizbony jest jak najbardziej do wykorzystania ,dlatego taki jest mój typ.

