Wielu osobom wydawało się, że poprzedni sezon, który był bardzo udany dla drużyny Estoril to jednorazowy wyskok i powtórzenie tego sukcesu jest nierealne. Rzeczywistość pokazała jednak co innego. Dzisiaj drużyna Marco Silvy zajmuje 4 miejsce z 46 punktami na koncie tracąc 9 oczek do trzeciego FC Porto lecz w razie zwycięstwa "Estorilistas" zniwelują tą stratę do 6. Wygrali 13 spotkań, 7 zremisowali i przegrali 6. Zdobyli 39 bramek - co jest czwartym rezultatem jeżeli chodzi o zdobyte bramki a stracili 25 co również czyni ich ekipą nr 4 w rankingu straconych bramek. Na własnym stadionie grają dość przeciętnie wygrywając 5 spotkań, 4 remisując oraz przegrywając 4-krotnie. Biorąc pod uwagę to, że ekipy z czołówki tabeli zdobywają na własnych obiektach po ponad 25 bramek, 17 bramek zdobytych przez Estoril nie powala na kolana. Ostatnie spotkanie na António Coimbra da Mota zakończyło się sensacyjną porażką z Rio Ave. Jednak przed tym spotkaniem "Canarinhos" mieli serię 6 meczów bez porażki u siebie. Jeżeli zaś chodzi o Pacos Ferreira to ekipa, która zaliczyła ogromny zjazd w stosunku do tego co prezentowała w poprzednim sezonie. Pomimo tego, że goście zajmują przedostatnią pozycję to jednak prezentują się o wiele lepiej niż na początku sezonu gdzie przegrywali mecz za meczem. Pacos ma na swoim koncie 23 punkty na które złożyło się 6 zwycięstw, 5 remisów oraz 15 porażek. Zdobyli 26 bramek i stracili najwięcej, 49 - to aż o 6 więcej niż ostatnie Olhanense i 18 niż Belenenses, które jest nad Pacos de Ferreira. Z wyjazdów przywieźli 9 punktów w 13 spotkaniach. Stawiam na pewne zwycięstwo Estoril.


