W ramach 29. kolejki ligi portugalskiej w Lizbonie spotkają się drużyny tutejszej Benfici oraz Vitorii Setubal. Faworytem wydają się być gospodarze i ja też jestem tego zdania, jednak uważam, że nie będzie to tryumf z przewagą minimum 3 bramek. Po pierwsze, lizbończycy dopiero co rozegrali rewanżowy pojedynek z Juventusem Turyn. Udało im się dowieźć do końca bezbramkowy remis dający im awans do finału Ligi Europejskiej. Spotkanie to jednak kosztowało ich bardzo dużo sił. Przypomnijmy, mecz ten rozgrywany był w czwartek o 21:05, a spotkanie z Setubal będzie rozpoczęte w niedziele o 19:00. Jak widzimy jest bardzo krótki odstęp czasowy. Dodatkowo starcie ze „Starą Damąâ€ odbyło się na terenie Włoch, tak więc to kolejne zmęczenie, tym razem wiążące się z podróżą. Po drugie, gospodarze mają już zapewniony tytuł mistrzowski. Nie będzie raczej szczególnej presji na wynik. Nawet przegrana nie będzie powodem do wielkiej krytyki. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie fakt, że Benficę czeka ważniejsze spotkanie w środę. W tym dniu odbędzie się finał Pucharu Ligi, w którym „Orły†zagrają z Rio Ave. Myślę, że Jorge Jesus wystawi z Setubal praktycznie rezerwowy skład, co wykorzysta drużyna przyjezdnych, dla której będzie to prestiżowa potyczka.


