Spotkanie kończące ósmą kolejkę portugalskiej SuperLigi. Zmierzą się w nim zajmujący 5 miejsce zespół Sportingu Lizbona z dziewiątym w ligowej tabeli zespołem Gil Vicente. Gospodarze oczywiście jak co roku walczą o miejsca w czołówce tabeli, mają obecnie ma koncie 14 punktów, na które złożyły się 4 zwycięstwa, 2 remisy i porażka, bilans bramkowy: 13:8, aby dwaj najwięksi konkurenci nie odjechali na 5-6 punktów po tej kolejce bez dwóch zdań muszą wygrać, jeśli nie wygrają już teraz będą mieli straty, które będzie im bardzo ciężko odrobić, ponieważ w lidze tej różnica pomiędzy 3-4 zespołami z czołówki, a resztą drużyn jest bardzo duża i odrabianie strat nie jest tak łatwe jak w innych bardziej wyrównanych ligach. Zespół gości to tegoroczny beniaminek, który dobrze wystartował - ma na koncie 2 zwycięstwa, 3 remisy i 2 porażki, bilans bramkowy 9:10. Drużyny z czołówki w spotkaniach u siebie prawie zawsze mają ogromną przewagę, wszystko rozgrywa się w sferze skuteczności, a jako że Sporting jest w formie (w ciągu ostatnich niecałych dwóch miesięcy wygrali 8 spotkań z rzędu) wydaje się że dzisiaj spokojnie powinni zdobyć trzy punkty, wygrywając przynajmniej dwiema bramkami, tak jak w ich ostatnim pojedynku pięć lat temu kiedy to Sporting wygrał u siebie 2:0.




