W ostatni dzień września zostanie rozegrane hitowe spotkanie w rosyjskiej Premier Lidze. W derbach Moskwy zmierzy się bowiem CSKA z Dynamem. faworytami są gospodarze, którzy według mnie są murowanym kandydatem do wygrania tego spotkania. CSKA do tej pory na dziewięć spotkań zaliczyli aż siedem zwycięstw i tylko dwie porażki. Trudno oceniać tu bilans spotkań domowych i wyjazdowych, ponieważ obie drużyny zagrają u siebie... CSKA przed własną publiką do tej pory wygrali cztery spotkania (2:0 Ałania Władykaukaz, 3:0 Samara, 1:0 Anżi Machaczkała, 1:0 FK Rostov) i tylko raz ponieśli porażkę (1:3 Zenit St. Petersburg). CSKA nie uczestnicząc w europejskich pucharach może bezpiecznie skupić się na lidze, którą zainaugurowali wyśmienicie i jak widać, nadal nie zwalniają tempa. Nieco inaczej wygląda sytuacja "gości", którzy kosztem udziału na europejskich arenach, bardzo słabo rozpoczęło sezon. Obecnie na swoim koncie po 9 meczach mają zaledwie 6 punktów i zajmują 14, barażowe miejsce w lidze z dorobkiem 2 zwycięstw i 7 porażek. Sytuacja Dynama jest w pełni, negatywnym odzwierciedleniem sytuacji, w jakiej znajdują sie jego dzisiejsi rywale. Dynamo bowiem na wyjazdach zaliczyło tylko 1 zwycięstwo (2:3 Lokomotiw) oraz 4 porażki (FK Rostov 1:0 , Rubin Kazań 2:0, Zenit St. Petersburg 2:0, Wołga Nowogród 1:0)... nawet jeśli pójdziemy tropem stadionu i pod uwagę weźmiemy domowe spotkania gości, to i tak nie wygląda to najlepiej: 1 zwycięstwo (3:2 Amkar Perm) oraz 3 porażki (1:2 Kubań, 1:2 Terek Grozny, 0:4 Spartak Moskwa). Trudno o dobrą dyspozycję wymęczonego Dynama, który w porównaniu z CSKA wypada naprawdę blado. Mimo tak optycznej przewagi, "jedynki" nie odzwierciedlają spotkania bezpośrednio (z trzech ostatnich sezonów), w których czterokrotnie padał remis i dwukrotnie lepsze okazywało się być Dynamo. Dziś nastąpi przełamanie i CSKA zbierając komplet punktów, umocni się na pozycji lidera.



