Na inagurację 10 kolejki szkockiej Premiership w piątkowy wieczór zagrają ze sobą drużyny Dundee FC i Inverness. Zdecydowanym faworytem są goście, którzy o wiele lepiej spisują się w tym sezonie, choć z beniaminkiem z Dundee jeszcze niegdy w historii nie wygrali na ich terenie (3 zwycięstwa FC i 3 remisy). Gospodarze z 4 punktami zamykają ligową tabelę i jasne jest, że ich celem jest utrzymanie w lidze. Do przedostatniej drużyny, Dundee United, tracą 4 punkty. Co ciekawe w tym sezonie beniaminek z Dundee nie zdobył na własnym obiekcie nawet punktu, przegrywając wszystkie 4 mecze! Do tego przegrali 4 ostatnie spotkania, ostatni raz zdobywajac punkty w Edynburgu, 5 kolejek temu, sensacyjnie wygrywając 1:0 z Hearts. Natomiast goście w ostatnich kolejkach grają bardzo dobrze czego efektem są 4 nie przegrane mecze z rzędu, 11 punktów na koncie i 8 lokata w tabeli. Jednak na wyjeżdzie jeszcze nie wygrali notując 3 remisy i porażkę. Jednak wrażenie robią wygrane z ostatnich dwóch kolejek, kiedy to na włąsnym terenie 4:0 Dundee United i 3:1 St. Mirren. Spotykają się więc drużyny, które, jak Dundee, nie wygrały jeszcze u siebie, i jak Inverness, nie wygrały na wyjeżdzie. Obie będą chciały przełamać tę złą passę. Za gospodarzami przemawiają kibice i historia, w której jeszcze nie przegrali u siebie z Inverness. Za gośćmi jest dobra forma z ostatnich dni. Każdy wynik jest tu możliwy, choć moim zdaniem obie drużyny podzielą się punktami.


