W 10 kolejce szkockiej Premier League w sobotnie popołudnie zmierzą się ze sobą drużyny Ross Co i Hibernians. Moim zdaniem faworytem tego meczu jest ekipa gości, choć każdy wynik jest tu wielce prawdopodobny, a Hibs jeszcze nie wygrali z Ross, dotychczas mierząc się z nimi 2-krotnie, a miało to miejsce w FA Cup w 2010 roku, kiedy to w Edynburgu padł remis 2:2 i trzeba było powtórzyć spotkanie. Wówczas Ross na własnym terenie wygrało 2:1, i pózniej awansowało aż do finału FA Cup. Gospodarze jako beniaminek mają w tym sezonie ciężki żywot. Obecnie z 10 punktami plasują się na 10 lokacie, a do tego przegrali 3 ostatnie spotkania, uznając wyższość St. Johnstone (1:2), St. Mirren (3:5) i Inverness (1:3). Do tego Ross jeszcze nie wygrało u siebie notując 3 remisy (0:0 z kILMARNOCK, 1:1 z Celticem i 0:0 z Motherwell) i porażkę z St. Johnstone 1:2. Natomiast goście w poprzednim sezonie ledwie utrzymali się w lidze, a w obecnym grają zaskakująco dobrze. Po 9 meczach z 15 punktami są wiceliderami, mając tylko 2 punkty straty do lidera, Celticu. Hibs w poprzedniej kolejce rozbili 3:0 innego beniaminka, ekipę FC Dundee, a wcześniej przegrali na wyjeżdzie 1:2 z Aberdeen. Duży wpływ na ich pozycję w tabeli mają bardzo dobre wyniki na własnym terenie, gdzie w 5 meczach zaliczyli 3 zwycięstwa i 2 remisy. Gorzej wiedzie się im na wyjazdach. Tu zanotowali zwycięstwo, remis i 2 porażki. Moim zdaniem szykuje się na bardzo ciekawe, wyrównane i obfitujące w gole spotkanie, które zakończy się wygraną gości lub remisem. Intuicja podpowiada mi typować remis i tak też czynię.


