Z pewnością nikt w Edynburgu nie spodziewał się, że ten sezon będzie dla popularnych "Serc" taki fatalny. Pomimo tego, że drużyna ze stolicy Szkocji dostała -15 punktów za problemy finansowe, które trapią ich od paru sezonów to i tak w Premiership prezentują się fatalnie. Ostatnie miejsce i tylko 6 punktów. Goście dzisiejszego spotkania zgromadzili te 6 oczek w 28 spotkaniach. Wygrali 5 spotkań, 6 zremisowali, przegrali aż 17 spotkań. Bilans bramkowy to 23:50. Na wyjazdach w porównaniu z innymi ekipami z dołu tabeli nie prezentują się zbyt źle, ponieważ St. Johnstone, St. Mirren oraz Ross County grają gorzej na wyjeździe. Hearts z obcych stadionów przywiozło 9 punktów na co złożyły się 2 zwycięstwa, 3 remisy oraz 9 porażek. W ostatnim spotkaniu wyjazdowym drużyna z Edynburga została rozniesiona przez Motherwell aż 4:1. Kadra jaką dysponuje Gary Locke nie jest zbyt bogata i nie ma w niej zbyt dobrych zawodników. Głównie są to młodzi Szkoci urodzeni po roku 91,92'. Hearts traci najwięcej bramek na wyjazdach i dzisiaj z pewnością "dołożą" do swojego konta jakieś gole. Jeżeli chodzi o gospodarzy to drużyna, która zajmuje 8 miejsce w tabeli z 27 punktami na koncie. Wygrała 7 spotkań, 6 zremisowała oraz 15 przegrała. Bilans bramkowy nie jest zbyt dobry, jeżeli chodzi o gole stracone bo ekipa z Kilmarnock straciła ich aż 47 co "czyni" ich drugą najgorszą defensywą ligi. Na szczęście 33 gole zdobyte to już nie jest taki zły rezultat. Na własnym obiekcie z 14 spotkań wygrali 5, 3 zremisowali oraz 6 razy schodzili z boiska pokonani. Tylko raz z ostatnich 8 spotkań na Rugby Park gospodarze nie stracili bramki. Historia tych meczów pokazuje, że nie są to zbyt bramkostrzelne mecze bo w ostatnich 5 meczach wpadało maksymalnie 2 bramki. Kilmarnock musi wykorzystać obecność Krisa Boyda, który ma aż 16 goli na koncie i jest o 2 bramki za Krisem Commonsem. Jeżeli przyjeżdża taki zespół jak Hearts to musisz go pokonać.

