FC Basel zdominowało szwajcarski rynek zarówno organizacyjnie, kibicowsko, jak i piłkarsko. W poprzednim sezonie zdobyli mistrzostwo aż z 14 punktową przewagą nad drugą drużyną. Do klubu przed sezonem dołączyli m.in. Elyonoussi czy Doumbia co pokazuje, że na stadionie Św. Jakuba myśli się rozwojowo. W sparingach przedsezonowych radzili sobie średnio, jednak wraz z pierwszym meczem nie chcą się zatrzymać i wygrali 7 spotkań z rzędu, w tym 6 ligowych. W 6 meczach ligowych strzelili 21 bramek, a stracili tylko 4. U siebie strzelili 10 bramek, a stracili 1. Jeżeli chodzi o ich rywala z Zurychu, to po 6 kolejkach mają 9 punktów, Wygrali 3 spotkania i 3 przegrali. Strzelili 13 bramek, a stracili 10. W meczach wyjazdowych zupełnie sobie nie radzą, bo przegrali wszystkie mecze strzelając w nich 5 bramek, a tracąc 8. Basel na pewno będzie chciało się zemścić za porażkę z poprzedniego sezonu, w ostatnim spotkaniu, gdy przegrali u siebie 1:0. Wprawdzie gospodarze w środku tygodnia będą grać w Lidze Mistrzów, jednak uważam, że są o wiele lepszą drużyną niż goście i wygrają to spotkanie

