Obecny lider tureckiej ekstraklasy podejmie w sobotę, 1 dzień grudnia ekipę Sivassporu. Spotkanie, które jest ważne dla gospodarzy, bo przecież z kim jak nie z taką drużyną trzeba zdobywać punkty? Basaksehir po awansie do ekstraklasy nie potrafił zdobyć jeszcze mistrzostwa, a wiemy, że tak na prawdę dołączył do tych kilku rywalizujących ze sobą klubów ze Stambułu i na razie jest od nich gorszy. Teraz jednak potrafił sobie wypracować 5 punktową przewagę i mam nadzieję, że na tym nie koniec. Sivasspor nie należy do jakichś mocarzy tej ligi, bliżej im do strefy spadkowej niż do europejskich pucharów. Gospodarze u siebie grają fenomenalnie, w 6 meczach tylko raz tracąc punkty, a w sumie tracąc zaledwie 2 bramki. Sivasspor na wyjazdach zdobył w 6 meczach tylko 5 punktów i stracił tych bramek aż 13 więc przy tal dobrej obronie gospodarzy i lepszej ofensywie nie powinno dojść tu do niespodzianki i lider w sobotę powinien odnieść kolejne planowe zwycięstwo. Może to i czasami lepiej, że można skupić się wyłącznie na lidze. Basaksehir odpadł z europejskich pucharów w eliminacjach ulegając Burnley. Ale widać, że wyszło im to na dobre.

