Niestety przerwa dziś od NHL i NBA, zatem przerzucamy się na piłkę nożną. Wybrałem mecz pomiędzy Ankaragucu i Manisasporem. Typuje w tym meczu, że w tym meczu nie padnie więcej niż 2 gole. Prawdą jest, że Ankaragucu jest najsłabszą drużyną ligi, ale u siebie powinni czasami zdobywać punkty. Co ciekawe Ankaragucu wygrywając tylko dwa mecze ma jeszcze szanse na utrzymanie. Razem zdobyli 11 punktów i to jest ok 10 punktów straty do miejsca dającego utrzymanie, więc raptem 3-4 mecze i stan będzie wyrównany, bo Samsunspor czy Karabukspor też nie prezentują się zbyt dobrze. Głównym problemem Ankaragucu jest zdobywanie bramek u siebie, bo uczynili to tylko 5 razy. Ale Manisaspor nie jest wcale lepszy, bynajmniej nie na wyjazdach. Była drużyna Maćka Iwańskiego zajmuje 15 pozycję w tabeli i na wyjazdach ma bardzo słabe statystyki, czyli: 2 wygrane, 5 remisów, 5 porażek. Średnia zdobywanych bramek równa jednej, ale też traconych 1.17. Manisaspor nie wygrał meczu ligowego od 27 listopada, kiedy to pokonał u siebie Kayserispor. Myśle, że chociaż remis gospodarze mogą u siebie osiągnąć. Zatem 5 bramek Ankaragucu u siebie, czyli 0.45 gola na mecz i Manisaspor na wyjazdach - średnie 1-1 i dlatego under.




