Metalist Charków zaliczył brutalny upadek w europejskiej, jak i krajowej piłce. Z druzyny, która grała w ćwierćfinale dawnego Pucharu UEFA i w jego barwach występował wtedy Seweryn Gancarczyk stała się zupełnym przeciętniakiem na Ukrainie. Oczywiście ucieczka właściciela klubu bardzo się do tego przyczyniła. Jak na chwilę obecną zajmują 3 miejsce od końca z 10 punktami na koncie. To tylko o 1 punkcik więcej niż przedostatni Chernomorec Odessa. W 13 meczach wygrali tylko raz, 7 zremisowali i przegrali 5-krotnie. Strzelili 10 bramek, a stracili 20. W meczach na własnym stadionie wygrali tylko raz, 3 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 7 bramek, tracąc 11. Ich dzisiejszy rywal wydaje się, że doskoczył do dobrego poziomu i zajmują na chwilę obecną 4 miejsce z 25 punktami na koncie. Wygrali 7 spotkań, 4 zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 27 bramek, tracąc 13. W meczach wyjazdowych grają bardzo dobrze, bo w 6 spotkaniach wygrali 4-krotnie, raz zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 15 bramek, tracąc tylko 3. W ostatnich 2 spotkaniach wyjazdowych wygrali 3:0, w tym z zawsze groźnym, bo już nie tak mocnym Dnipro. Moim zdaniem Charków to słaba ekipa, która może spaść w tym sezonie i obowiązkiem Zoryi jest wygranie tego spotkania

