Przed sezonem mówiło o Saint Etienne, że to może być drużyna, która powalczy z Monaco, Marsylią czy Lille o 2,3 miejsce w tabeli Ligue 1. W klubie zostało wielu wartościowych graczy takich jak Mevlut Erding, Yohan Mollo czy Romain Hamouma. Do klubu trafili tacy zawodnicy jak Ricky van Wolfsfinkel czy Kevin Monnet-Paquet. Po 4 kolejkach z pewnością można powiedzieć, że podopieczni Christopha Galtiera grają dobrze i nawet ostatnia wysoka porażka 5:0 z PSG teog nie zmienia. Pierwsze 2 kolejki to 6 pkt po zwycięstwach nad Reims i Guingamp. W 3 spotkaniu zremisowanym u siebie w kiepskim stylu z Rennes 0:0 można było mieć lekkie wątpliwości co do formy drużyny, tym bardziej, że w tym spotkaniu gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. Jednak trzeba powiedzieć, że ich stadion Stade Geoffroy-Guichard bardzo często jest wypełniony po brzegi ze znakomitym dopingiem przez 90 minut co jest bodźcem dla piłkarzy. W poprzednim sezonie na własnym obiekcie przegrali tylko 2 razy i tylko wielka trójka ( PSG, Monaco, Lille ) grało lepiej na własnych stadionach a przecież są to bogatsze i lepsze kadrowo drużyny. Patrząc na poprzedni sezon to gospodarze są niepokonani na własnym obiekcie od 10 listopada kiedy to przegrali w Derbach Rodanu z Lyonem 2:1. Ani Monaco, ani Lille ani PSG nie potrafiło pokonać "Les Verts". Ich dzisiejszy rywal, Caen to beniaminek, który po 4 kolejkach plasuje się tuż za swoim dzisiejszym rywalem. Wygrali 2 spotkania wyjazdowe : z Evian TG oraz z Reims. Jednak na własnym stadionie 2 razy musieli uznać wyższość rywali a konkretnie Lille i Rennes po 1:0. To drużyna, która w głównej mierze jest złożona z Francuzów, którzy są na dorobku lub doświadczeni np. Vercoutre. Patrząc na potencjał obydwóch ekip i cele o jakie będą się bić w tym sezonie, stawiam na pewną wygraną gospodarzy.

